Reklama

Reklama

USA niszczą swoje zasoby broni chemicznej

Stany Zjednoczone rozpoczęły niszczenie swoich zasobów broni chemicznej. Od kilku dekad przetrzymywane one były w stanie Kolorado. Część zapasów pochodzi jeszcze z okresu II wojny światowej.

Stany Zjednoczone rozpoczęły niszczenie swoich zasobów broni chemicznej. Od kilku dekad przetrzymywane one były w stanie Kolorado. Część zapasów pochodzi jeszcze z okresu II wojny światowej.

Amerykańska armia broń chemiczną zaczęła gromadzić w jednej ze swych baz w stanie Kolorado już od 1940 roku. Traktaty międzynarodowe zakazują jej posiadania, dlatego Amerykanie mają do zniszczenia aż 2600 ton materiałów trujących. Właśnie rozpoczął się cały proces. Wszystko odbywa się w specjalnie zaprojektowanej komorze. 

Zniszczenie broni chemicznej jest podyktowane. postanowieniem ONZ-towskiej konwencji. Nakazywała ona pozbycie się całego arsenału do roku 2012. Ten wymóg nie został spełniony nie tylko przez Stany Zjednoczone, ale również przez Rosję, Irak i Libię. W Kolorado niszczony jest między innymi zakazany od wielu lat gaz musztardowy. Stosowany był on podczas pierwszej wojny światowej, a jego używanie w walce zostało zostało zabronione 90 lat temu w konwencji genewskiej. 

Reklama

Cały projekt jest bardzo kosztowny. Jego wartość oszacowano na 11 miliardów dolarów, a i taka kwota może nie wystarczyć. Dlatego likwidacja amerykańskiej broni chemicznej potrwa przez najbliższe osiem lat. W przyszłym roku usuwane będą zasoby zgromadzone w stanie Kentucky.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy