USA nie odpuszczają tematu Grenlandii. Trwa intensyfikacja działań
Stany Zjednoczone negocjują z Grenlandią dostęp do trzech kolejnych baz wojskowych. Informujący o wysiłkach Kongres USA gen. Gregory M. Guillot wskazał, że zarówno Nuuk jak i Kopenhaga nie stawiają Waszyngtonowi przeszkód. Jednocześnie na Grenlandii rośnie niezadowolenie społeczne wynikające z zainteresowania Amerykanów arktyczną wyspą.

W skrócie
- Stany Zjednoczone prowadzą negocjacje z Grenlandią w sprawie dostępu do trzech kolejnych baz wojskowych.
- Obywatele Grenlandii wyrażają rosnące niezadowolenie z powodu amerykańskiego zainteresowania wyspą.
- Aktualnie na Grenlandii aktywna jest tylko jedna amerykańska baza ze zdalnym systemem przeciwrakietowym.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Pomimo wojny toczonej przez Stany Zjednoczone i Izrael na Bliskim Wschodzie, zainteresowanie Donalda Trumpa Grenlandią nie słabnie. Jak donosi "The New York Times", Waszyngton intensyfikuje działania mające na celu zwiększenie obecności wojskowej Amerykanów na arktycznej wyspie.
Kongres USA został poinformowany o trwających negocjacjach dotyczących dostępu do trzech baz wojskowych - w tym dwóch opuszczonych w przeszłości przez amerykańskie wojsko.
USA nie tracą z oczu Grenlandii. Na celowniku trzy nowe bazy
Jeden z czołowych dowódców Pentagonu gen. Gregory M. Guillot przekazał podczas przesłuchania przez amerykańskich ustawodawców w połowie marca, że podjęte działania wynikają z "rosnącego zagrożenia i strategicznego znaczenia Grenlandii".
- Współpracuję z naszym departamentem i innymi, aby spróbować rozwijać więcej portów, więcej lotnisk, co daje więcej opcji dla naszego sekretarza i prezydenta, jeśli będziemy ich potrzebować na Arktyce - mówił wojskowy.
Zapytany o to, czy władze Grenlandii i Danii nie stawiały oporu, stwierdził, że "były bardzo wspierającymi partnerami". Powołał się też na duńsko-amerykański pakt obronny z 1951 r., do którego w obliczu wcześniejszych roszczeń USA nawiązywała Kopenhaga.
- Tak naprawdę nie potrzebujemy nowego traktatu. Jest bardzo kompleksowy i szczerze mówiąc bardzo korzystny dla naszych operacji lub potencjalnych działań na Grenlandii - przekonywał.
Dwie byłe amerykańskie bazy na Grenlandii wznowią działalność?
Rzeczniczka Amerykańskiego Dowództwa Północnego Teresa C. Meadows wyjaśniła, że Waszyngton jest zainteresowany znajdującym się na południu Grenlandii miastem Narsarsuaq oraz Kangerlussuaq w południowo-zachodniej części wyspy.
Na terenie pierwszego z nich znajduje się port głębokowodny, drugie natomiast posiada długi pas startowy dostosowany do obsługi dużych samolotów. Oba miasta pełniły już zresztą w przeszłości rolę amerykańskich baz.
Pierwsza opuszczona została już w latach 50., druga działała natomiast do lat 90. Choć - jak wskazuje amerykańska gazeta - większość infrastruktury została rozebrana, wciąż nadają się do ponownej eksploatacji.
Grenlandia bezsilna wobec ruchów USA. "Nic nie możemy zrobić"
"The New York Times" informuje o rosnących na Grenlandii nastrojach antyamerykańskich. - Wiele osób nie chce większej liczby wojsk na Grenlandii, ale jeśli tak zdecydują, nic nie możemy zrobić - mówił w rozmowie z dziennikiem prowadzący centrum psich zaprzęgów na zachodzie wyspy Anso Lauritzen.
Niepokój związany z planowanym zwiększeniem amerykańskiej obecności wojskowej wyraziła też w rozmowie z gazetą emerytka z Nuuk, Agnetha Mikka Petersen. - Nie jestem z tego zadowolona - stwierdziła.
W czasie II wojny światowej, gdy Dania mierzyła się z niemiecką agresją, Amerykanie pomagali w ochronie arktycznej wyspy. USA otworzyły tam kilkanaście baz wojskowych, w których stacjonowało tysiące żołnierzy.
Aktualnie aktywna jest tylko jedna amerykańska baza ze zdalnym systemem przeciwrakietowym.
Źródło: The New York Times













