Reklama

Reklama

USA. Mężczyzna skakał po dachu 23-piętrowego budynku. Nagranie stało się wiralem

Nagranie, które stało się w sieci wiralem, pokazuje mężczyznę, który najpierw rozmawiał przez telefon, a później zaczął przeskakiwać między daszkami nad oknami budynku. Mimo że manewry od początku wyglądają na niebezpieczne, to o tym, z jakim śmiałkiem mamy do czynienia, dowiadujemy się pod koniec nagrania, kiedy jego autor pokazuje, na jakiej wysokości rozgrywa się akcja.

We wtorek do sieci trafiło mrożące krew w żyłach nagranie, udostępnione w mediach społecznościowych przez zdobywcę nagrody Emmy reżysera filmowego Erika Ljunga. Wideo zarejestrowano w Nowym Jorku, przy West Street. Akcja toczy się na dachu 115-letniego budynku.

USA. Niebezpieczne manewry na dachu. Nagranie

Na nagraniu widać elegancko ubranego mężczyznę, który rozmawia przez telefon. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że tajemniczy jegomość po zakończeniu rozmowy zaczyna przeskakiwać między markizami nad oknami, które znajdują się na wysokości dachu budynku.

Manewry od początku wydają się być wyjątkowo niebezpieczne, ale dopiero pod koniec wideo widać, jak wysoko znajduje się mężczyzna. 

Reklama

Na nagraniu słychać, jak jeden ze świadków mówi: "Zazwyczaj nastoletni dzieciak robi takie bzdury", z kolei inny odpowiada: "Tak, ale to starszy koleś w garniturze". 

Nowy Jork. Skakał po dachu na 23. piętrze

Tajemniczemu śmiałkowi bez problemu udaje się pokonać drogę bez jakichkolwiek zabezpieczeń, po czym otwiera jedno z okien i dostaje się z powrotem do budynku. Widzowie dowiadują się z kolei, że cała sytuacja miała miejsce na wysokości 23. piętra.

Nie wiadomo, kim jest mężczyzna z nagrania. Wideo z kolei stało się w sieci wiralem.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy