Reklama

Reklama

​USA: Joe Biden pokrzyżuje plany Hillary Clinton?

Młodzi działacze Partii Demokratycznej zbierają już pieniądze na kampanię wyborczą Joe Bidena. 72-letni wiceprezydent USA uważany jest za jedynego realnego konkurenta Hillary Clinton w wyścigu po prezydencką nominację Demokratów. Polityk odwleka ogłoszenie decyzji, czy będzie się o tę nominację ubiegać.

Will Pierce, 26-latek, który pracował przy obu zwycięskich kampaniach Baracka Obamy, uruchomił platformę Draft Biden, która umożliwia zbiórkę pieniędzy na kampanię Joe Bidena. Pierce i inni młodzi aktywiści chcą w ten sposób namówić wiceprezydenta na wzięcie udziału w prawyborach Demokratów. Już teraz powstaje armia wolontariuszy gotowych pracować dzień i noc na rzecz Bidena.

Obecnie Hillary Clinton, która ogłosiła już swój udział, nie ma praktycznie żadnej poważnej konkurencji w wyścigu po nominację Partii Demokratycznej.

"Mam wielki szacunek dla Hillary Clinton, ale osiem lat temu też wydawało się, że jest nie do pokonania i zobaczcie, jak się skończyło" - przypomina Pierce i chwali się, że zebrano już blisko pół miliona dolarów na kampanię Joe Bidena.

Dick Harpootlian, były szef Demokratów w Karolinie Południowej, uważa, że Joe Biden to polityk o prezydenckim formacie.

"To coś więcej niż charyzma, więcej niż umiejętność wywoływania emocji. Joe potrafi przemawiać do 25 tysięcy ludzi i sprawić, by każdy z nich czuł, jakby przemówienie było kierowane właśnie do niego. Clinton to miał, Bush to miał, Obama to miał i Reagan to miał. Hillary tego nie potrafi" - przekonuje działacz.

Joe Biden wciąż nie podjął decyzji, czy wystartuje w prawyborach. "Mam na to jeszcze dużo czasu" - powiedział. Wiceprezydent nie będzie mógł jednak liczyć na oficjalne wsparcie Baracka Obamy, który nie poprze żadnego z kandydatów w trakcie prawyborów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy