USA: Dziecko pozostawione w samochodzie zmarło. Ojciec popełnił samobójstwo
W USA, w Wirginii, 37-letni mężczyzna popełnił samobójstwo, gdy odnalazł martwego syna w samochodzie. Według ustaleń lokalnej policji 37-latek zapomniał o pozostawionym w aucie dziecku. Co roku w Stanach Zjednoczonych dochodzi do około 30-40 śmierci dzieci z tego powodu.

Lokalna policja stwierdziła, że dziecko zostało pozostawione w samochodzie na trzy godziny, ale zaznaczyła, że dochodzenie jest dopiero w fazie wstępnej.
Jak podaje WRIC-TV, członkowie rodziny mężczyzny skontaktowali się z policją w Chesterfield po tym, jak 37-latek zadzwonił do nich, aby powiedzieć im o powodach swojego planu samobójczego.
- Przekazano policji, że w miejscu zamieszkania może być zmarłe dziecko - powiedział ppłk Christopher Hensley z policji w Chesterfield.
- Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze zastali na podjeździe pojazd z otwartymi drzwiami, w którym znajdował się pusty fotelik dziecięcy. Gdy weszli do mieszkania, znaleźli w nim martwego niemowlaka - przekazał Hensley. Dodał, że ojciec został znaleziony martwy w lesie za domem.
Policja nazwała tę sytuację "straszną tragedią na wielu poziomach".
Tragiczna statystyka z USA
National Safety Council (NSC) poinformowało, że około 38 amerykańskich dzieci umiera co roku w samochodach z powodu udaru cieplnego.
NSC dodaje, że nawet w dni, gdy są umiarkowane temperatury albo podczas zachmurzeń, temperatury wewnątrz pojazdów mogą zagrażać życiu.









