Reklama

Reklama

USA: 35-latka ledwo przeżyła. Lekarze czekali aż "życie będzie zagrożone"

Amanda Eid, mieszkanka Teksasu ledwo przeżyła, gdy lekarze zwlekali z przeprowadzeniem aborcji - informuje CNN. Jak przekazano, to kolejna kobieta, której życie zostało zagrożone po zmianie prawa sprzed kilku miesięcy. Wtedy Sąd Najwyższy USA orzekł, że amerykańska konstytucja nie gwarantuje prawa do aborcji.

Amanda Eid i Josh Zurawski od dłuższego czasu starali się o dziecko. 35-letnia Amanda po półtora roku leczenia bezpłodności zaszła w ciążę. - Fakt, że byłam w ciąży, był cudem i ogromnym szczęściem - mówiła, cytowana przez CNN.

W 18. tygodniu ciąży Amandzie odeszły wody. Lekarze powiadomili parę, że jest za wcześnie i stracą dziecko. Po odejściu wód, zaczęło rosnąć także ryzyko zagrażającej życiu Amandy infekcji. Mimo że dziecko miało nie przeżyć porodu, jego serce wciąż biło, więc zgodnie z prawem w Teksasie, lekarze nie mogli przerwać ciąży.

Reklama

- Mój lekarz powiedział "w tej chwili możemy tylko czekać, ponieważ nie możemy wywołać porodu, nawet jeśli na 100 proc. stracisz dziecko" - powiedziała. 

Amanda zanim została wysłana do domu, usłyszała, że dopóki jej życie nie będzie zagrożone, ciąża nie zostanie przerwana

Teksas. Stan zdrowia drastycznie się pogorszył

Już trzy po dni po tym, jak odeszły wody, Amanda dostała wysokiej gorączki, ledwo mówiła, nie była w stanie sama chodzić. Trafiła do szpitala. Lekarze widząc Amandę stwierdzili, że w końcu mogą przeprowadzić aborcję. 



W szpitalu kobieta coraz bardziej słabła. Pojawiły się objawy sepsy. - Bałem się, że ją stracę - mówił Josh. Lekarzom udało się uratować jej życie, ale może nie być w stanie urodzić w przyszłości. Para przyznaje, że sytuacja wyglądałaby inaczej, gdyby nie prawo wprowadzone kilka miesięcy temu. 

- To barbarzyńskie prawo uniemożliwiło uzyskanie jakiejkolwiek opieki zdrowotnej, kiedy Amanda jej potrzebowała - mówił Josh.

Sąd Najwyższy odwrócił federalne prawo do aborcji

W czerwcu Sąd Najwyższy USA orzekł, że amerykańska konstytucja nie gwarantuje prawa do aborcji. Kwestia regulacji przerywania ciąży zależy od władz stanowych. Wyroki w precedensowych sprawach Roe kontra Wade i Casey kontra Planned Parenthood, które ustanowiły konstytucyjne prawo do aborcji w początkowym okresie ciąży, zostały uchylone. W ten sposób odwrócone zostało federalne prawo do aborcji, które obowiązywało od lat 70. ubiegłego wieku.

Według prawa w Teksasie, aborcji można dokonać, gdy życie matki jest zagrożone lub gdy pojawi się ryzyko znacznego uszkodzenia głównych funkcji organizmu. Naruszenie tego prawa może oznaczać dla lekarze utratę prawa do wykonywania zawodu, a także karę dożywotniego pozbawienia wolności. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy