Reklama

Reklama

USA: 26 stanów wystąpiło z pozwem przeciwko Obamie

Grupa 26 stanów amerykańskich wystąpiła we wtorek do Sądu Najwyższego USA o zablokowanie planu prezydenta Obamy ograniczenia emisji dwutlenku węgla do atmosfery, aby zapobiec zmianom klimatu.

Stany, pod przewodnictwem Zachodniej Wirginii, w której wydobywa się najwięcej węgla kamiennego w USA oraz Teksasu - czołowego producenta ropy naftowej w USA, zdecydowały się na ten krok po tym, jak sąd apelacyjny w Waszyngtonie oddalił ich powództwo w tej sprawie.

Adwokaci, reprezentujący powodów, w uzasadnieniu pozwu przeciwko prezydentowi argumentują, że jego Plan Czystej Energii (Clean Power Plan) przyniesie "niemożliwe do naprawienia szkody suwerennym stanom oraz nieodwracalne zmiany na rynkach energii".

Pozew skierowano na ręce przewodniczącego Sądu Najwyższego Johna Robertsa. Oczekuje się, że zwróci się on do administracji Obamy o przedstawienie swojego stanowiska w tej sprawie.

Ogólnokrajowe standardy

Reklama

Grupa stanów i kilka dużych firm wszczęła kroki prawne przeciwko rządowi federalnemu, protestując przeciwko planowanym ograniczeniom emisji dwutlenku węgla z elektrowni, już w październiku ub. roku. Dwutlenek węgla zaliczany jest do tzw. gazów cieplarnianych wpływających na wzrost temperatury  na świecie.

Plan Obamy popiera jednak 12 innych stanów oraz Krajowa Liga Miast, reprezentująca ponad 19 tys. miast USA. 

Biały Dom wskazuje, że Plan Czystej Energii po raz pierwszy wprowadza ogólnokrajowe standardy emisji związków węgla do atmosfery i ma na celu zmniejszenie zanieczyszczenia atmosfery tymi związkami. Plan zakłada ograniczenie emisji CO2 przez amerykańskie elektrownie o 32 proc. do 2030 roku, w porównaniu z poziomem z roku 2005. Promuje też przechodzenie na odnawialne źródła energii.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy