Reklama

Reklama

USA: 10-latek w kajdankach. Groził masową strzelaniną w szkole

Policjanci z Florydy aresztowali 10-letniego ucznia szkoły podstawowej. Chłopiec w wiadomościach SMS groził urządzeniem masowej strzelaniny. - Zachowanie tego ucznia jest obrzydliwe, zwłaszcza po niedawnej tragedii w Uvalde w Teksasie - powiedział miejscowy szeryf.

"W sobotę, 28 maja 2022 roku, biuro szeryfa hrabstwa Lee dowiedziało się o groźnym SMS wysłanym przez ucznia piątej klasy ze szkoły podstawowej w Cape Coral" - poinformowało na Facebooku biuro szeryfa hrabstwa Lee na Florydzie. 

10-latek w kajdankach

Według służb 10-letni chłopiec groził, że pozabija swoich kolegów i nauczycieli. Policja podeszła do sprawy bardzo poważnie. Uczeń został potraktowany jak rasowy przestępca - został zatrzymany i zakuty w kajdanki. Daniel Isaac Marquez został już przesłuchany i oskarżony o pisemne groźby przeprowadzenia masowej strzelaniny. 

Reklama

- Mój zespół nie zawahał się ani przez sekundę, aby zbadać tę groźbę - powiedział szeryf hrabstwa Lee Carmine Marceno.

- W tej chwili nie jest czas, aby zachowywać się jak mały przestępca. To nie jest śmieszne. To dziecko złożyło fałszywą groźbę, a teraz doświadcza realnych konsekwencji - poinformował. 

- Zachowanie tego ucznia jest obrzydliwe, zwłaszcza po po niedawnej tragedii w Uvalde w Teksasie. Najważniejsze, to upewnić się, że nasze dzieci są bezpieczne - dodał.

Strzelanina w szkole w Teksasie

24 maja doszło do tragedii w szkole w Uvalde w Teksasie. 18-letni Salvador Ramos wtargnął do placówki z bronią i zabił 21 osób w tym 19 dzieci. Gubernator stanu Teksas poinformował, że sprawca przed atakiem ostrzegał przez internet o swych zamiarach na 10 minut przed atakiem.

W związku z tym miejscowa policja znalazła się w ogniu krytyki. Główne zarzuty dotyczą zbyt późnej i powolnej interwencji.

Po masakrze w szkole prezydent USA Joe Biden wezwał Kongres do wprowadzenia ograniczeń w dostępie do broni palnej.

- Jako naród musimy zapytać: kiedy, na miłość boską, przeciwstawimy się lobby broni palnej? Kiedy, na Boga, zrobimy to, o czym wszyscy w głębi duszy wiemy, że należy to zrobić? (...) Jak wiele małych dzieci, które były świadkami tego, co się stało, zobaczy, że ich przyjaciele umierają tak, jakby byli na polu bitwy, na miłość boską? - mówił Biden.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy