W skrócie
- Czterdziestoletnia mieszkanka południowych Niemiec urodziła dziecko na parkingu supermarketu, nie będąc świadoma ciąży.
- Do porodu doszło podczas odbioru ulotek nocą, a opiekę medyczną zapewniły przybyłe na miejsce zespoły ratownictwa, które przewiozły matkę i noworodka do szpitala.
- Nowo narodzona dziewczynka otrzymała imię Antonia, a burmistrz lokalnej społeczności przekazał rodzinie bon zakupowy z okazji tych niecodziennych narodzin.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Jak relacjonuje niemiecki dziennik "TZ", 40-letnia Michaela Weingand, matka trojga dzieci, opuściła dom około 23. Kobieta, która wraz z mężem prowadzi firmę transportową, pojechała odebrać 4300 ulotek. Te miały zostać następnie przekazane do dalszego rozprowadzenia kierowcom.
Około godziny 1.15 dotarła na parking przed supermarketem w Hohenpeißenberg, gdzie spotkała się z dwoma pracownikami. Jak relacjonuje w rozmowie z portalem, już w tamtym momencie zaczęła odczuwać skurcze brzucha. Po pewnym czasie stały się one nie do zniesienia.
- Nie mogłam jechać dalej. Nie mogłam już ustać na nogach - mówiła.
Niemcy. Kobieta urodziła na parkingu supermarketu
Kobieta już jakiś czas wcześniej narzekała na dolegliwości związane z bólami brzucha. Lekarz, do którego się udała, stwierdził jednak, że są one wywołane stresem. Później już nie zasięgała porady specjalisty.
- Wtedy po raz pierwszy pomyślałam, że to uczucie przypomina narodziny mojego syna - wyjaśniła kobieta, dodając, że później "wszystko potoczyło się bardzo szybko". Po upływie kilku chwil trzymała już w ramionach córeczkę.
Owinęła krzyczące niemowlę kurtką, a kierowca dostawy zadzwonił na pogotowie. Jak podkreśliła, w ekstremalnej sytuacji nie spanikowała. - Nie jestem taką osobą. I tak by mi to nie pomogło - stwierdziła.
Niezwykłe narodziny w Niemczech. Kobieta nie wiedziała, że jest w ciąży
Na miejscu pojawiły się dwa zespoły ratownictwa medycznego, które przewiozły matkę i dziecko do szpitala w pobliskim w Garmisch-Partenkirchen. Na miejscu pojawił się także partner kobiety. - Od razu go odprawiłam. Ktoś musiał zawieźć gazety do Peiting - stwierdziła 40-latka.
W placówce medycznej zbadano nowo narodzoną dziewczynkę. Noworodek ważył 3290 gramów, miał 53 centymetry długości i wszystko wskazywało na to, że mimo nietypowych okoliczności urodził się w pełni zdrowy. Starsze dzieci Michaeli zdecydowały, że ich siostra będzie miała na imię Antonia.
Narodziny dziewczynki stały się głośnym wydarzeniem w lokalnej społeczności. Burmistrz Thomas Dorsch wręczył rodzinie z tej okazji bon zakupowy do supermarketu przed którym Antonia przyszła na świat.
Źródło: TZ














