Reklama

Reklama

Uratowane w Polsce tygrysy są w drodze do azylu w Villenie

Pięć uratowanych w Polsce tygrysów jest w drodze do azylu dla zwierząt w miejscowości Villena, w prowincji Alicante, na południowym wschodzie Hiszpanii - podają w niedzielę hiszpańskie media. Zwierzęta powinny dotrzeć na miejsce w nocy z niedzieli na poniedziałek.

O podróży tygrysów do Hiszpanii informują zarówno gazety, jak i portale internetowe, w tym m.in. strony organizacji ekologicznych.

Dziennik "La Vanguardia" podaje, że pięć tygrysów, które trafią do azylu Primadomus w Villenie, przewożonych jest z ogrodu zoologicznego w Poznaniu. W poznańskim zoo pozostały dwa uratowane tygrysy - Gogh i Kan - których stan zdrowia, jak podkreślają pracownicy ogrodu, nie pozwala na długą podróż. 

"La Vanguardia" informuje, że azyl należy do holenderskiego stowarzyszenia opieki nad zwierzętami AAP (Adwokaci Zwierząt). Gazeta wydawana w Katalonii, przez którą przejeżdżać będzie transport z tygrysami, wskazuje, że organizatorzy podróży nie sprecyzowali dokładnego terminu dotarcia zwierząt na miejsce.

Reklama

Hiszpański portal internetowy Timis, powołując się na informacje władz ogrodu zoologicznego w Poznaniu, szacuje, że tygrysy dotrą do prowincji Alicante po maksymalnie 30 godzinach podróży.

Portal wskazuje, że transport zwierząt odbywa się w bardzo dobrych warunkach. "Pojazd z tygrysami jest dostosowany do tej podróży. Wyposażony jest w pomieszczenie z możliwością kontrolowania temperatury. Posiada też wystarczającą przestrzeń, aby zwierzęta mogły zmieniać bez problemów pozycję w klatkach" - informuje Timis.

Mapa podróży

Stowarzyszenie AAP na swojej stronie internetowej umieściło interaktywną mapę podróży zwierząt. 

"Podróż ta odbywa się dzięki firmie transportowej wyspecjalizowanej w przewozie zwierząt leśnych. Tygrysom towarzyszy weterynarz, służąc pomocą, aby transport był jak najbardziej komfortowy dla zwierząt" - przekazało w niedzielę w komunikacie kierownictwo AAP.

Pięć tygrysów zostało uratowanych z konwoju z Włoch do Dagestanu w Rosji, który pod koniec października utknął na granicy polsko-białoruskiej. Pomimo akcji polskich służb jedno ze zwierząt padło.

Media w Hiszpanii przypominają, że w związku z fatalnymi warunkami, w jakich przewożone były do Dagestanu tygrysy, polska prokuratura postawiła zarzuty dwóm włoskim kierowcom oraz trzeciej osobie, współodpowiedzialnemu za transport obywatelowi Rosji.

Marcin Zatyka

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy