Unia włącza się w konflikt Węgier z Ukrainą. Jest nagły wniosek
Komisja Europejska włącza się w konflikt na linii Węgry - Ukraina. Teraz to Bruksela chce wysłać do Kijowa specjalną misję inspekcyjną, by ta zbadała rurociąg Przyjaźń. W środę delegację wysłał Budapeszt, lecz Kijów utrzymuje, że nic o tym nie wie. Na linii między tymi stolicami wrze od końca stycznia, gdy wstrzymano tranzyt.

W skrócie
- Komisja Europejska zaproponowała misję w celu inspekcji rurociągu Przyjaźń w Ukrainie i czeka na reakcję Kijowa.
- Węgry wysłały do Ukrainy misję rozpoznawczą, żądają wznowienia przesyłu surowca oraz wezwały UE do zdjęcia sankcji z Rosji.
- Prezydent Zełenski stwierdził, że nie zna celu wizyty węgiersko-słowackiej delegacji.
- Węgierski minister spraw zagranicznych zaprezentował notę dyplomatyczną w sprawie tej wizyty, obalając słowa Zełenskiego.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Informację o nowej inicjatywie UE w sprawie konfliktu Węgier i Ukrainy podał rzecznik Komisji Europejskiej.
- Zaproponowaliśmy misję mającą na celu przeprowadzenie inspekcji rurociągu Przyjaźń w Ukrainie - powiedział rzecznik na konferencji prasowej, którego cytuje Reuters.
UE chce pojechać z misją do Ukrainy. Chodzi o rurociąg Przyjaźń
Komisja Europejska zaznacza, że czeka teraz na odpowiedź Kijowa.
W środę z kolei do Ukrainy misję rozpoznawczą wysłał Budapeszt - podał tamtejszy minister energii Gabor Czepek. Węgry żądają bowiem, by Ukraina wznowiła przesył surowca i oskarżają ją o celowe wstrzymywanie tranzytu. Wzywają też UE do zdjęcia sankcji z Rosji w obliczu wzrastających cen energii.
W konflikt zaangażowana jest także Słowacja, której przedstawiciele również mają brać udział w działaniach węgierskiej delegacji.
Tymczasem Kijów utrzymuje, że tranzyt surowca wstrzymano z uwagi na uszkodzenia infrastruktury rurociągu w rosyjskim ataku.
Po tym, jak Węgry zapowiedziały wyjazd delegacji, sytuację dla agencji Ukrinform skomentował prezydent Wołodymyr Zełenski. Stwierdził on, że nic nie wie o tym, jaki cel ma wysłanie węgiersko-słowackiej grupy inspekcyjnej.
- A co ta delegacja tu robi? Nie wiem. MSZ powiedziało mi, że... cóż, przyjechali ludzie. Opisali to jako prywatną wycieczkę - mówił Zełenski.
Awantura o rurociąg Przyjaźń. Szijjarto oburzony słowami Zełenskiego
Oburzenie słowami prezydenta Ukrainy wyraził szef resortu dyplomacji Węgier Peter Szijjarto.
"Prezydent Ukrainy kłamie. Wczoraj poinformowaliśmy Ukraińców w oficjalnej nocie dyplomatycznej, że węgierska delegacja na czele z wiceministrem energetyki uda się do Ukrainy" - przekazał w sieci szef MSZ Węgier.
Szijjarto pokazał także notę dyplomatyczną, którą Węgrzy mieli przekazać kijowskim władzom. Można przeczytać w niej, że Węgrzy proszą Ukraińców o pomoc w organizacji spotkania z szefem resortu energii Denysem Szmyhalem i informują o zamiarze przekroczenia granicy.
Źródła: Reuters, Ukrinform











