Umowa z Mercosurem "w martwym punkcie". PE zdecydował ws. wniosku do TSUE
Parlament Europejski w środę poparł wniosek o skierowanie umowy handlowej między Unią Europejską a krajami Mercosuru do Trybunału Sprawiedliwości UE, aby sprawdzić zgodność porozumienia z unijnymi traktatami. "Politico" podaje, że ten krok może opóźnić realizację umowy nawet o dwa lata.

W skrócie
- Parlament Europejski zdecydował o skierowaniu umowy handlowej UE-Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości UE, co opóźni proces ratyfikacji.
- Przedstawiciele KO i PSL poparli wniosek, natomiast drugi wniosek, wspierany przez unijną prawicę i PiS, został odrzucony.
- Wokół Parlamentu Europejskiego odbył się protest rolników.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Za głosowało 334 europosłów, przeciw 324, a 10 wstrzymało się od głosu. Pod przyjętym wnioskiem podpisali się eurodeputowani KO i PSL.
Odrzucony został z kolei drugi wniosek, pod którym podpisała się prawica w PE, w tym PiS. Był bardzo podobny do pierwszego wniosku. W tym przypadku 225 europosłów było za, 402 przeciw, a 13 wstrzymało się od głosu.
Europosłowie KO, PiS i PSL informowali przed głosowaniami, że poprą oba wnioski.
Umowa Mercosur-UE w TSUE. "Utknęła w martwym punkcie"
Skierowanie wniosku do TSUE oznacza, że głosowanie w sprawie ratyfikacji umowy w PE zostanie opóźnione prawdopodobnie o co najmniej kilka miesięcy.
Z kolei serwis Politico donosi, że "umowa utknęła w martwym punkcie", a skierowanie jej do Trybunału Sprawiedliwości UE może spowodować, że jej realizacja zostanie opóźniona nawet o dwa lata.
"Parlament nie będzie mógł głosować nad samą umową, dopóki sąd nie wyda swojej opinii - proces ten zwykle trwa od 18 do 24 miesięcy" - czytamy.
Przyjęcie wniosku przez Parlament Europejski. "Poważna porażka" dla KE
Serwis podkreśla, że taki obrót spraw oznacza dla Komisji Europejskiej i państw chcących pogłębić relacje gospodarcze z Argentyną, Brazylia, Paragwajem i Urugwajem "poważną porażkę".
Według szefowej KE Ursuli von der Leyen umowa z państwami Ameryki Południowej ma być sposobem na radzenie sobie z niestabilnymi relacjami gospodarczymi z USA, po tym jak amerykański prezydent Donald Trump zaczął nakładać cła.
- Im więcej partnerów handlowych mamy na całym świecie, tym bardziej jesteśmy niezależni. I właśnie tego teraz potrzebujemy - apelowała w środę do europosłów.
Rozczarowania po głosowaniu nie krył Bernd Lange, przewodniczący parlamentarnej komisji handlu międzynarodowego. "Absolutnie nieodpowiedzialne. To jest gol samobójczy" - napisał na platformie X.
Porozumienie z państwami Mercosur. Szefowa KE: Największa strefa wolnego handlu
Porozumienie z państwami Mercosuru - Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem, wprowadzi preferencje celne dla niektórych produktów rolnych, w tym wołowiny, drobiu, nabiału, cukru i etanolu. W zamian rynki tych państw otworzą się na towary przemysłowe UE, takie jak samochody, maszyny i leki.
Umowa została podpisana przez przedstawicieli obu stron w sobotę w stolicy Paragwaju, Asuncion. Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen powiedziała, że dzięki porozumieniu udało się stworzyć największą strefę wolnego handlu na świecie i rynek wart prawie 20 proc. światowego PKB.
Von der Leyen dodała, że chce zapewnić 450 mln mieszkańców UE, że ta umowa jest "dobra dla Europy - dla każdego państwa członkowskiego". Oznacza m.in. więcej możliwości biznesowych, zniesienie ceł o wartości miliardów euro, otwarcie rynków zamówień publicznych - podkreśliła.
Zaznaczyła też, że KE wysłuchała obaw unijnych rolników i podjęła działania. - Umowa ta zawiera solidne zabezpieczenia mające na celu ochronę waszych źródeł utrzymania i naszych wrażliwych sektorów rolniczych. Stwarza ona znaczne możliwości gospodarcze dla wielu eksporterów produktów rolno-spożywczych z UE. Chroni 350 europejskich oznaczeń geograficznych. To więcej niż w jakiejkolwiek innej umowie handlowej UE - przekonywała szefowa KE.
Polska na czele przeciwników Mercosur
Na początku stycznia większość państw członkowskich wyraziła zgodę na podpisanie porozumienia. Przeciwko były Polska, Francja, Austria, Irlandia i Węgry.
W środę w okolicach PE w Strasburgu trwał duży protest rolników przeciwko umowie. Obawiają się, że porozumienie zagrozi ich dochodom i standardom produkcji oraz doprowadzi do napływu tańszych towarów, które nie spełniają norm UE.
Protest rolników w Strasburgu rozpoczął się we wtorek. Tego dnia wzięło w nim udział około 5 tys. osób. Kilkuset rolników z około 400 traktorami postanowiło kontynuować akcję w środę.















