"'Ukraina' padło 35 razy". Viktor Orban uderza w szefową KE
Patrioci dla Europy (PfE) złożyli wniosek o wotum nieufności wobec przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen - powiadomił premier Węgier Viktor Orban. Polityk ocenił także środowe orędzie szefowej KE w Strasburgu. "Nastraszyła wszystkich. Każdy, kto nie przystąpi do trzody brukselskiej, zostanie pozbawiony wszystkich unijnych pieniędzy" - napisał.

W skrócie
- Patrioci dla Europy złożyli wniosek o wotum nieufności wobec Ursuli von der Leyen.
- Viktor Orban krytycznie ocenił orędzie przewodniczącej Komisji Europejskiej, zarzucając jej grożenie państwom, które nie podporządkowują się Brukseli.
- Ursula von der Leyen w swoim przemówieniu poruszyła kwestię bezpieczeństwa Europy, wsparcia dla Ukrainy oraz zagrożeń płynących ze strony Rosji.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Premier Węgier o wotum nieufności wobec przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen napisał w środę w mediach społecznościowych. Wniosek został złożony przez PfE, polityczną siłę, w skład której wchodzą francuski Front Narodowy, węgierski Fidesz i włoska Liga.
"Co za dzień! Rosyjskie drony zostały zestrzelone w polskiej przestrzeni powietrznej. Przewodnicząca Komisji, która w rzeczywistości jest pracownikiem państw członkowskich, wygłosiła przemówienie popierające wojnę. Słowo 'Ukraina' wybrzmiało 35 razy. Nastraszyła wszystkich. Każdy, kto nie przystąpi do trzody brukselskiej, zostanie pozbawiony wszystkich unijnych pieniędzy. Odpowiedzieliśmy. Po południu złożyliśmy wotum nieufności: von der Leyen musi odejść" - przekazał.
Jak ocenił Orban, "czy tego chcemy czy nie, nadchodzą zmiany". "Pytanie brzmi, jakiej odpowiedzi udzielimy. Reakcja Brukseli czy reakcja Węgier? Od tego zależy, jak będzie wyglądał nasz kraj" - napisał.
We wpisie premier Węgier przedstawił dwie wizje dla jego kraju. Pierwszą - "niezależne, przyjazne rodzinie, spokojne i bezpieczne Węgry" i drugą "jak przedstawiają węgierskie partie, opłacone przez Brukselę" - "Węgry popierające migrantów, wojnę i Ukrainę, kontrolowane z Brukseli, opodatkowane na śmierć".
Wotum nieufności wobec Ursuli von der Leyen. Patrioci dla Europy nie odpuszczają
Zaledwie przed przerwą wakacyjną Ursula von der Leyen przetrwała głosowanie nad wotum nieufności. Po lipcowym rozstrzygnięciu pojawiły się doniesienia, że planowane są kolejne wnioski o wotum nieufności, wśród nich ten grupy PfE.
Wniosek o wotum nieufności przyjmowany jest większością dwóch trzecich oddanych głosów, co stanowi większość członków Parlamentu.
Podpisy w sprawie lipcowego głosowania zbierał europoseł Gheorghe Piperea ze skrajnie prawicowego Związku Jedności Rumunów, należący do frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR).
Wniosek motywowany był "nadużywaniem przez Komisję art. 122. Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej jako podstawy prawnej rozporządzenia SAFE, inicjatywy finansowania obronności o wartości 150 mld euro". Wnioskodawcy oskarżali też KE m.in. o ingerencję w wybory prezydenckie w Rumunii.
Przemówienie Ursuli von der Leyen. "Europa musi walczyć o swoje miejsce na świecie"
W środę w Strasburgu Ursula von der Leyen wygłosiła orędzie o stanie Unii Europejskiej. - Europa musi walczyć o swoje miejsce w świecie, w którym wiele mocarstw jest albo ambiwalentnych, albo otwarcie wrogich wobec Europy - tak rozpoczęła.
Podczas przemówienia zwróciła uwagę, że "dzisiejszy świat jest bezlitosny i nie można tuszować trudności, z którymi Europejczycy zmagają się każdego dnia". - Martwią się niekończącą się spiralą wydarzeń, które widzą w wiadomościach - od niszczycielskich scen w Strefie Gazy po nieustanny rosyjski ostrzał Ukrainy - mówiła szefowa KE.
Drony nad Polską. Ursula von der Leyen: Bezmyślne i bezprocesowe
Ursula von der Leyen odniosła się także do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony. Zdarzenie nazwała "bezmyślnym i bezprocesowym". - Europa w pełni solidaryzuje się z Polską - zaznaczała.
W trakcie orędzia mówiła także m.in. o wojnie w Ukrainie. - Udzielimy Ukrainie pożyczki reparacyjnej z zamrożonych rosyjskich aktywów - zapowiedziała.
Podkreśliła, że za wojnę Rosji nie powinni płacić europejscy podatnicy, lecz ona sama. - Dlatego musimy pilnie pracować nad nowym rozwiązaniem, które pozwoli sfinansować wysiłek wojenny Ukrainy w oparciu o unieruchomione aktywa rosyjskie. Dzięki saldom gotówkowym związanym z tymi rosyjskimi aktywami możemy udzielić Ukrainie pożyczki reparacyjnej. Same aktywa nie zostaną naruszone, a ryzyko będzie musiało zostać poniesione zbiorowo - przekazała.
- Ukraina spłaci pożyczkę dopiero wtedy, gdy Rosja zapłaci reparacje. Pieniądze te pomogą Ukrainie już dziś. Będą one jednak również kluczowe dla bezpieczeństwa Ukrainy w perspektywie średnio- i długoterminowej - wskazała.











