Reklama

Reklama

Ukraina: Cisza w Donbasie umożliwia przygotowania do wycofania uzbrojenia

- Cisza, która utrzymuje się w czwartek w Donbasie na wschodzie Ukrainy, pozwala na przygotowania do wycofania z linii walk z prorosyjskimi separatystami uzbrojenia o kalibrze poniżej 100 mm – oświadczyło w Kijowie dowództwo armii ukraińskiej.

Według informacji władz wojskowych od północy do godz. 18 (godz. 17 w Polsce) w czwartek między siłami rządowymi a rebeliantami nie odnotowano faktów użycia broni.

- Daje to nadzieję na realizację jednego z głównych warunków mińskich porozumień pokojowych, mówiącego o całkowitym wstrzymaniu ognia na minimum dwie doby - przekazało dowództwo na swoim profilu na Facebooku.

Przypomniano, że zgodnie z ostatnim porozumieniem z Mińska wycofanie uzbrojenia stanie się możliwe po dwóch dobach bez walk.

- Siły operacji antyterrorystycznej (ATO) prowadzą prace przygotowawcze do zmiany dyslokacji uzbrojenia i sprzętu wojskowego - czytamy w komunikacie.

Reklama

Ukraińcy powinni być czujni

Wcześniej w czwartek minister obrony Ukrainy Stepan Połtorak zadeklarował, że wojsko gotowe jest do realizacji porozumienia w sprawie oczyszczenia linii podziału z uzbrojenia poniżej 100 mm, jednak wyraził opinię, że Ukraińcy nie powinni tracić czujności.

- Powiem szczerze, że wątpię, iż Rosja w osobie prezydenta (Władimira) Putina zrezygnowała z agresywnych zamiarów wobec Ukrainy - powiedział.

Dwa etapy operacji

Porozumienie o wycofaniu czołgów i broni o kalibrze poniżej 100 mm podpisali we wtorek w Mińsku przedstawiciele grupy kontaktowej w sprawie Ukrainy: były prezydent tego kraju Leonid Kuczma, reprezentant Rosji Azamat Kulmuchametow i wysłannik OBWE Martin Sajdik.

Czołgi, broń kalibru do 100 mm oraz moździerze kalibru do 120 mm mają zostać wycofane na odległość 15 km od linii rozgraniczenia. Przewidziano dwa etapy tej operacji. Pierwszy ma trwać 15 dni i objąć większą część strefy bezpieczeństwa w obwodzie ługańskim. Drugi etap będzie dotyczył pozostałej części strefy bezpieczeństwa i potrwa 24 dni. Realizację podpisanego dokumentu będzie monitorować specjalna misja obserwacyjna OBWE. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy