Reklama

Uchwycił łosia w rzadkim momencie. "To jak wygrana na loterii"

Na ten moment leśniczy czekał większość swojego życia. Derek Burgoyne przeczesuje bagna, lasy i pola wschodniej Kanady w poszukiwaniu cennego trofeum: poroży łosia. Używając swojego drona, mężczyzna po raz pierwszy zarejestrował moment, w którym byk zrzucił poroże.

Derek Burgoyne przebywał w lesie w Nowym Brunszwiku, badając dronem korony klonów i brzóz. W pewnym momencie dostrzegł trzy ciemne punkty na tle białego krajobrazu. Były to łosie leżące na polanie.

Zwierzęta zaczęły się przemieszczać, gdy dron przeleciał nad ich głowami. Burgoyne skierował urządzenie tak, by podążał za jednym z byków, który wciąż miał pełne poroże.

Zanim łoś rzucił się do ucieczki, otrząsnął się ze śniegu, który przylgnął do jego futra. Siła wstrząsu sprawiła, że zwierzę zrzuciło masywne poroże. Ten niezwykle rzadki moment uchwyciła kamera.

Reklama

Niezwykle rzadkie wideo. Łoś zrzuca poroże

- Jeśli chodzi o fotografię dzikiej przyrody, to jest jak wygrana na loterii. Nie ma nic lepszego niż to - powiedział Burgoyne w rozmowie z "The Guardian". - Nigdy w najśmielszych snach nie wyobrażałem sobie uchwycenia tego momentu na filmie - dodał.

Łoś euroazjatycki - występujący również w Ameryce Północnej - przechodzi fizyczne zmiany, gdy nadchodzi zima i zaczyna brakować pożywienia. Aby oszczędzać energię, starsze samce w naturalny sposób tracą poroże, a na wiosnę wyrastają im nowe.

Czytaj też: Rewolucja dla pacjentów i szpitali. Przełomowa zmiana już od 1 lutego

Ruszył nabór wniosków. Można dostać 70 tys. złotych wsparcia

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Kanada | Łoś | poroże | leśniczy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy