Tysiące żołnierzy z Rosji i Białorusi. Ruszają ćwiczenia Zapad 2025
Rosja i jej kluczowy sojusznik, Białoruś, rozpoczną w piątek wspólne ćwiczenia Zapad 2025. Potrwają one do 16 września i będą obejmować m.in. symulacje nuklearne. Kreml twierdzi, że ćwiczenia nie są w nikogo wymierzone, ale NATO poważnie obawia się intencji Moskwy, oskarżając ją o "agresywny" pokaz siły. W związku z tym Polska, Litwa i Łotwa pozostają w stanie podwyższonej gotowości.

W skrócie
- Rosja i Białoruś rozpoczynają wspólne ćwiczenia Zapad 2025, obejmujące m.in. symulacje nuklearne.
- Polska, Litwa i Łotwa wprowadzają stan podwyższonej gotowości ze względu na zagrożenie ze strony Rosji.
- Ćwiczenia wywołują napięcia w regionie i niepokoją członków NATO, którzy obawiają się agresywnych działań ze strony Rosji, w tym możliwego ataku na przesmyk suwalski.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Agencja AFP zauważa w piątek, że Zapad-2025 stawiają NATO w trudnej sytuacji, zwłaszcza kilka dni po tym, jak Polska oskarżyła Moskwę o eskalację napięć w związku z wysłanymi przez Kreml dronami.
Ćwiczenia odbywają się także w czasie, gdy siły rosyjskie forsują rozległą linię frontu w Ukrainie i nasilają ataki na ukraińskie miasta.
Białoruś. Rozpoczynają się ćwiczenia Zapad 2025
Państwa członkowskie wschodniej flanki NATO, graniczące z Białorusią (Polska, Litwa i Łotwa), są w stanie podwyższonej gotowości. Wszystkie zaostrzyły środki bezpieczeństwa przed ćwiczeniami, a Polska nakazała całkowite zamknięcie granicy z Białorusią do odwołania.
Jednocześnie premier Donald Tusk ostrzegł przed "krytycznymi dniami" dla kraju. Stwierdził także, że Polska jest bliżej "otwartego konfliktu" niż kiedykolwiek od czasów II wojny światowej.
Moskwa bagatelizuje jednak te obawy. - To są zaplanowane ćwiczenia, nie są w nikogo wymierzone - oświadczył rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, odrzucając twierdzenia, że Zapad 2025 to "agresywny" pokaz siły.
W tym samym czasie przed złymi intencjami Rosji ostrzegł również prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. - Znaczenie takich działań Rosji zdecydowanie nie ma charakteru defensywnego i jest skierowane nie tylko przeciwko Ukrainie - mówił w czwartek w Kijowie.
Zapad 2025 Moskwa szykuje atak na przesmyk suwalski?
Ćwiczenia Zapad 2025, które zazwyczaj odbywają się co cztery lata, są pierwszymi w czasie pełnoskalowego konfliktu w Ukrainie. Mają trwać do 16 września. Moskwa wysłała około 200 tys. żołnierzy na podobne ćwiczenia w 2021 r., zaledwie kilka miesięcy przed rozpoczęciem ofensywy w Ukrainie. Oczekuje się jednak, że tegoroczne będą znacznie mniejsze, z uwagi na fakt, że setki tysięcy rosyjskich wojskowych zaangażowanych jest właśnie w działania wojenne.
Białoruś zapowiadała w styczniu, że w ćwiczeniach weźmie udział 13 tys. żołnierzy, ale w maju poinformowała, że liczba ta zostanie zmniejszona o około połowę.
Wiele mówi się o tym, że Zapad 2025 mają symulować aneksję przesmyku suwalskiego, geograficznej luki rozciągającej się wzdłuż granicy między Polską a Litwą, flankowanej przez Białoruś i rosyjską eksklawę - Królewiec.
Korytarz ten uważany jest za słaby punkt NATO i może stać się pierwszym celem ewentualnego rosyjskiego ataku. Przywódca Białorusi Alakasandr Łuakszenka odrzucił te obawy jako "całkowitą bzdurę".
Wspólne ćwiczenia Rosji i Białorusi. Obejmą m.in. symulacje nuklearne
Na początku roku państwowe białoruskie media, cytując tamtejszego ministra obrony, przekazały, że ćwiczenia zostały przeniesione z dala od granic z Polską i Ukrainą, aby "zmniejszyć napięcia".
Mimo tych deklaracji, Polska zamknęła nieliczne pozostałe przejścia z Białorusią, co spotkało się z krytyką ze strony Moskwy. Ograniczony został też ruch lotniczy wzdłuż wschodniej granicy.
AFP zwraca uwagę, że rozmieszczenie przez Rosję taktycznej broni jądrowej na Białorusi nadało ćwiczeniom zupełnie nowy wymiar. Mińsk poinformował w sierpniu, że ćwiczenia obejmą nowy rosyjski eksperymentalny pocisk rakietowy zdolny do przenoszenia głowic nuklearnych, nazwany Oriesznik, a także ćwiczenia w zakresie ataków nuklearnych.
Analityk wojskowy z Moskwy Aleksandr Chramczichin powiedział agencji AFP, że znaczenie ćwiczeń jest wyolbrzymiane, nazywając je "tylko pokazem" bez "szczególnego znaczenia". W jego opinii podobne ćwiczenia odbywają się o tej porze każdego roku, na zmianę w różnych częściach Rosji i już wcześniej obejmowały symulacje nuklearne.
Z drugiej strony inny analityk, Wasilij Kaszyn, który należy do powiązanej z Kremlem Rosyjskiej Rady ds. Międzynarodowych, stwierdził, że Zapad-2025 będą "zarówno demonstracją, jak i prawdziwym treningiem bojowym".













