Reklama

Tygrys na ślubie córki szefa arabskiego klanu. Obrońcy zwierząt oburzeni

Szef arabskiego klanu w Berlinie Issa Remmo wynajął na ślub swej córki małego tygrysa i zorganizował gościom sesję zdjęciową ze zwierzakiem. Sprawę badają służby weterynaryjne. Oburzenia nie kryją obrońcy zwierząt. Według pracowników cyrku, z którego pochodzi tygrys, każdy może sobie zarezerwować zwierzę.

"Bild" znalazł siedmiomiesięczną tygrysicę o imieniu India w cyrku Berolina w dzielnicy Schoenefeld.

"Rodzina Remmo zgłosiła się do nas i zarezerwowała samicę tygrysa na sesję zdjęciową we wtorek po południu" - mówi Sarah z Circus Berolina, dawnego państwowego cyrku NRD. 

Pracownicy cyrku stwierdzili, że każdy może sobie zarezerwować tygrysa. Na przykład na wesela, urodziny czy sesje filmowe.

Niemcy. Tygrys na ślubie córki szefa arabskiego klanu

India jest przyzwyczajona do ludzi, była przez nich wychowywana, bo jej mama Sarabi nie miała wystarczającej ilości mleka. "Lubi kontakt z ludźmi" - zapewniają cyrkowcy.

Reklama

Pomimo tego obrońca zwierząt Stefan Klippstein jest zbulwersowany sposobem, w jaki potraktowano Indię i wzywa do wprowadzenia zakazu występowania kotów drapieżnych w cyrku. 

"Cyrk ewidentnie naruszył ustawę o ochronie zwierząt i działał niezgodnie z prawem" - uważa Klippstein. Takie postępowanie jest sprzeczne z dobrostanem zwierząt - twierdzi z kolei rzeczniczka Niemieckiego Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt.

Klan Remmo oskarżany o działalność przestępczą

Klan Remmo składa się z 13 rodzin i liczy do 1 tys. członków. Część arabskiego klanu wokół jego głowy Issy Remmo uchodzi za przestępczą - chodzi głównie o kradzieże, broń, narkotyki i pieniądze za ochronę. Prokuratorzy przypisują Remmo wiele przestępstw, m.in. kradzież 100-kilogramowej złotej monety z Muzeum Bode w Berlinie, napad na transport pieniędzy w Berlinie (łup wyniósł milion euro) oraz spektakularny napad na skarbiec w Dreźnie - przypomina "Bild".

"Okradają transporty pieniędzy, opróżniają (skarbiec) Gruene Gewoelbe i kradną największą złotą monetę w Niemczech! Następnie piorą pieniądze w nieruchomościach, barach z sziszą i wypożyczalniach luksusowych samochodów. Tylko w 2018 r. skonfiskowano 77 nieruchomości Remmo o wartości 9 mln euro. (...) A teraz bezczelnie świętują publicznie swoje nielegalne bogactwo na klanowym weselu: ogromne SUV-y, kareta, blokują całe ulice dla nielegalnych fajerwerków. Jakby byli królami stolicy!" - pisze w komentarzu dziennik "Bild". "A jakby tego było mało, to dodatkowo afiszują się z prawdziwym tygrysem" - dodaje.

"Dopóki polityka nie nazwie jasno, jak klany przestępcze nas wykorzystują i odrzucają rządy prawa, nigdy nie będziemy w stanie wygrać tej walki" - uważa "Bild".

PAP
Dowiedz się więcej na temat: Niemcy | ślub

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy