Reklama

Reklama

Tusk: Przewodniczenie Radzie Europejskiej to prawdopodobnie moje ostatnie zajęcie polityczne

- To jest prawdopodobnie moje ostatnie zajęcie polityczne - powiedział przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. W ten sposób wyjaśnił, dlaczego nie przejmuje się nieprzychylnymi reakcjami innych europejskich polityków na otwarcie wyrażane przez siebie opinie.

Szef RE stwierdził, że z tego powodu stać go na niepolityczne zachowanie, czyli mówienie, co myśli i robienie tego, co uważa za stosowne.

W ostatnich dniach oburzenie wystąpieniem szefa RE w Parlamencie Europejskim wyrazili Włosi. - Przestrzeganie wspólnych reguł zawsze oznacza także poświęcenie części interesów. Chciałbym zadedykować te słowa Węgrom i Włochom, Słowakom i Grekom - mówił przed parlamentem Tusk. 

Zdaniem premiera Renziego, słowa te nie były "wyrazem szacunku wobec narodu włoskiego".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy