Tusk ostrzega po wyborach na Węgrzech. Niektórzy "mogą ulegać iluzji"
Porażka Viktora Orbana w wyborach na Węgrzech oznacza "ogromną zmianę", w tym także dla Unii Europejskiej, ale politycy o bardziej progresywnych poglądach mogą się rozczarować - tłumaczył premier Donald Tusk w wywiadzie dla "Financial Times". Podkreślił, że Peter Magyar, przyszły szef węgierskiego rządu, nadal reprezentuje bardziej konserwatywne poglądy.

W skrócie
- Donald Tusk stwierdził, że porażka Viktora Orbana to "ogromna zmiana" dla Węgier i Unii Europejskiej, choć przyszły premier Peter Magyar pozostaje politykiem o konserwatywnych poglądach.
- Premier ostrzegł, że bardziej progresywni politycy mogą być rozczarowani działalnością Magyara i wezwał do ostrożności oraz cierpliwości w kontaktach z nowym rządem.
- Tusk zaznaczył, że Węgrzy, niezależnie od lidera, pozostają sceptyczni wobec Ukrainy i raczej nie zmienią podejścia do migracji, klimatu, religii oraz tożsamości narodowej.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Premier Donald Tusk rozmawiał z reporterami brytyjskiego dziennika w kontekście trwającego szczytu liderów Unii Europejskiej na Cyprze. Viktor Orban, który 12 kwietnia przegrał wybory na Węgrzech, do tej pory skutecznie blokował unijną pożyczkę dla Ukrainy w wysokości 90 mld euro oraz podpisanie 20. pakietu sankcji wobec Rosji.
Nowym premierem Węgier ma zostać lider Tiszy Peter Magyar. Tusk stwierdził, ze jego zwycięstwo sygnalizuje "ogromną zmianę, jeśli chodzi o podejście do UE, podejście do ruchu MAGA (prezydenta USA Donalda Trumpa - red.), podejście do Rosji, a także w kwestii korupcji, praworządności i wolności słowa".
Tusk o Magyarze: Niektórzy mogą ulegać pewnej iluzji
Mimo to szef polskiego rządu ostrzegł innych unijnych liderów, aby byli "bardzo cierpliwi" i "ostrożni" w kontaktach z Magyarem.
Jak stwierdził, politycy z "partii socjalistycznych, bardziej progresywni mogą zostać rozczarowani".
"Niektórzy z naszych kolegów mogą ulegać pewnej iluzji, że była to konfrontacja bloku postępowego ze skrajną prawicą. To nieprawda" - powiedział Tusk w rozmowie z "FT".
Stanowisko Węgier odmienne od głównego nurtu UE? Potencjał w zmianach
Tusk stwierdził, że dopóki Orban pozostaje u władzy, nie ma "bezpośredniego połączenia z Budapesztem" w kwestiach obrony Unii Europejskiej, ale i bez niego Węgrzy - jak dodał - pozostają bardziej sceptyczni wobec Ukrainy niż główny nurt UE.
Zdaniem premiera Magyar raczej nie zmieni swojego podejścia do kwestii migracji, polityki klimatycznej ani spraw związanych z religią czy tożsamością narodową.
Odnosząc się do rozszerzenia Unii, Tusk ocenił, że inni nie powinni już zasłaniać się sprzeciwem Orbana, by odkładać decyzje, dotyczące przyjęcia Ukrainy, Mołdawii i kolejnych państw. Zaznaczył jednak, że proces ten jest o wiele bardziej złożony, niż wydaje się części polityków.
Źródło: "Financial Times"












