Reklama

Reklama

Trzylatek poszedł sam na zakupy. Miał przy sobie 1045 euro

Trzylatek w niemieckim Essen nabrał ochoty na słodycze. Ponieważ opiekujący się nim ojciec spał, wziął (dosłownie) sprawę w swoje ręce.

Chłopiec wyciągnął ze spodni śpiącego ojca banknoty i wyruszył "na zakupy". W porę jeden z przechodniów zwrócił uwagę na przechodzącego malucha ze grubym plikiem banknotów w ręce i wezwał policję. 

Po przeliczeniu okazało się, że malec miał przy sobie 1045 euro. Policjanci odprowadzili chłopca do domu, gdzie zastali nadal śpiącego na kanapie ojca.

Trzylatek z rozczarowaniem wrócił do swojego pokoju i "najprawdopodobniej bardzo żałował, że z jego zakupów chipsów, gumisiów, lodów i innych smakołyków wyszły nici" - skomentował jeden z policjantów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne