Reklama

Reklama

Trzy Brytyjki uciekły do islamskiego kalifatu

Brytyjskie władze apelują o powrót do kraju trzech nastolatek, które uciekły z Londynu do islamskiego kalifatu w Syrii i Iraku. Dwie 15-latki i ich starsza o rok szkolna koleżanka wyszły we wtorek z domu, po czym udały się na lotnisko Gatwick i odleciały do Stambułu, śladem czwartej, z tej samej szkoły, która zbiegła już do Syrii w grudniu.

Eksperci zwracają uwagę, że radykalizacja muzułmańskich dziewcząt następuje tak, jak w wypadku chłopców - za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Dziewczęta pociąga romantyka dżihadu i małżeństwa z jego bohaterami. Doktor Erin Saltman z Instytutu Strategicznego Dialogu mówiła BBC, że czeka je jednak zupełnie inna rzeczywistość: "Jako kobiety będą skazane głównie na pobyt w domu. Będą go mogły opuścić tylko za zgodą męża. Nie będą miały prądu. Propaganda obiecuje im za darmo mieszkanie, ale to dlatego, że tyle rodzin wymordowano lub zmuszono do ucieczki. To będą bardzo trudne realia, zwłaszcza dla tak młodych dziewcząt".

Reklama

Z kolei Charlie Winter z walczącej z islamizmem fundacji Quilliam wyjaśnił w rozmowie z BBC: "Dla dżihadystki-nastolatki, która naprawdę wierzy w ideę islamskiego państwa, to jest porządek, jaki nakazał na ziemi Bóg. Wcale nie jest im obca idea, że poddadzą się woli nieznanego mężczyzny walczącego za sprawę".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje