Reklama

Reklama

​Trzech narciarzy zginęło pod lawiną w Pirenejach

Odnaleziono trzech narciarzy, którzy zaginęli po francuskiej stronie Pirenejów. Zginęli pod lawiną. To kolejna tragedia w tych górach w ciągu tygodnia.

Ciała trzech mężczyzn, w wieku od 29 do 38 lat znaleziono pod zwałami śniegu w odległości zaledwie stu metrów od wytyczonych tras stacji Cirque du Lys. W akcji ratunkowej brał udział śmigłowiec, trzy ekipy żandarmów z psami wyszkolonymi do poszukiwania ofiar lawin, a także ratownicy górscy. 

Ich zdaniem to nie trzech narciarzy, którzy korzystając ze wspaniałych warunków śniegowych jeździli poza utartymi trasami, spowodowało zejście lawiny. Według prefektury Wysokich Pirenejów, masy śniegu zsunęły się w sposób naturalny.

W ostatnim czasie często w tym rejonie sypało i śnieg nie trzymał się podłoża. 

Narciarze pochodzili z rejonu Bordeaux i Poitiers w środkowej Francji. Na miejsce tragedii przybyły ich rodziny i aby udzielić im wsparcia uruchomiono, przewidzianą francuskimi procedurami ratowniczymi, komórkę medyczno-psychologiczną. 

To kolejny dramat w Pirenejach. We wtorek pod lawiną zginął 19-stoletni narciarz. Nagłe skoki temperatury i duże opady śniegu sprawiły, że w Pirenejach wprowadzono podwyższony trzeci stopień zagrożenia lawinowego w pięciostopniowej skali. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy