Trump zostawił Vance'owi sekretny list. "Gdyby coś mu się stało"
Donald Trump zostawił w Gabinecie Owalnym poufny list dla J.D. Vance'a. Ma to być instrukcja na wypadek, gdyby wiceprezydent musiał przejąć władzę w Stanach Zjednoczonych - ujawnił zastępca asystenta prezydenta USA Sebastian Gorka. Mówił również o tajnych procedurach bezpieczeństwa, obowiązujących podczas pierwszej od lat wizyty Trumpa w Chinach.

W skrócie
- Donald Trump zostawił w Gabinecie Owalnym poufny list adresowany do J.D. Vance'a jako instrukcję na wypadek konieczności przejęcia władzy przez wiceprezydenta.
- Zastępca asystenta prezydenta USA Sebastian Gorka poinformował o istnieniu tego listu oraz zapewnił o wdrożeniu tajnych procedur bezpieczeństwa, zwłaszcza w kontekście wizyty Trumpa w Chinach.
- Biały Dom przypomniał, że zgodnie z konstytucją USA, w przypadku zamachu stanowisko prezydenta obejmuje wiceprezydent, a dalszą sukcesję określa odpowiednia ustawa.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
- W szufladzie w biurku Resolute (stojącym w Gabinecie Owalnym - red.) znajduje się list zaadresowany do wiceprezydenta na wypadek, gdyby coś stało się (Trumpowi) - powiedział Sebastian Gorka w podcaście "Pod Force One".
Wiadomość jest rzekomo powiązana z próbami zamachu na prezydenta USA Donalda Trumpa. Obawy o jego bezpieczeństwo - jak zauważyła stacja Fox News - nasiliły się po strzelaninie na kolacji z korespondentami Białego Domu w hotelu Washington Hilton pod koniec kwietnia.
Trump może być zagrożony w Chinach? Otoczenie prezydenta uspokaja
Informacja o specjalnym liście pojawiła się krótko przed wylotem Donalda Trumpa i jego delegacji na spotkanie z przywódcą Chin Xi Jinpingiem w Pekinie. Zastępca asystenta Trumpa wyraził jednak wątpliwość, by zagraniczne państwa - w tym także chińskie służby - próbowały dokonać zamachu na prezydenta podczas jego udziału w tym szczycie.
Zdaniem Gorki światowi liderzy łakną uznania Trumpa - porównał obecnego amerykańskiego przywódcę do Dwighta Eisenhowera, byłego amerykańskiego prezydenta i naczelnego dowódcy alianckich sił ekspedycyjnych w Europie podczas II wojny światowej.
- Każdy chce uznania od tego człowieka. To najpotężniejsza osoba, jaką widzieliśmy od czasów Eisenhowera. Każdy chce siedzieć z nim przy stole, uczestniczyć w państwowej kolacji, zdobyć jego uznanie - powiedział Gorka. - Pomysł, że ktoś zrobiłby coś, co podważyłoby możliwość uzyskania tego uznania, stoi w sprzeczności z ich interesami - dodał.
Tajne procedury amerykańskich służb ochrony państwa
Odnosząc się do listu i ochrony amerykańskiej administracji zastępca prezydenta USA, zapewnił, że wszystko jest pod kontrolą służb. - Mamy procedury, uwierzcie mi. Takich, o których nie mogę mówić, ale mamy procedury - powiedział w podcaście.
Biały Dom, poproszony o komentarz do jego słów, przypomniał wywiad z Donaldem Trumpem dla NewsNation, w którym ten mówił, że stworzył "bardzo stanowcze instrukcje" na wypadek, gdyby został zabity przez irański reżim.
Zgodnie z konstytucją USA pierwszą osobą w kolejce do objęcia urzędu prezydenta, w sytuacji m.in. zamachu na przywódcę, jest wiceprezydent. Dalszą kolejność określa Ustawa o sukcesji prezydenckiej z 1947 roku - po wiceprezydencie są to m.in. przewodniczący Izby Reprezentantów, przewodniczący pro tempore Senatu oraz członkowie gabinetu spełniający wymogi konstytucyjne.
Źródła: Fox News, Reuters














