Trump wściekły na postawę NATO. "Popełnia bardzo głupi błąd"
- Uważam, że NATO popełnia bardzo głupi błąd - grzmi prezydent USA Donald Trump. Polityk przyznał, że jest rozczarowany brakiem odzewu swoich europejskich sojuszników w sprawie odblokowania cieśniny Ormuz. Trump ocenił ponadto, że Stany Zjednoczone nie skończyły jeszcze swojej operacji w Iranie, ale dojdzie do tego w najbliższej przyszłości.

W skrócie
- Donald Trump skrytykował państwa NATO za brak wsparcia w sprawie odblokowania cieśniny Ormuz i nazwał ich podejście bardzo głupim błędem.
- Prezydent USA wyraził rozczarowanie postawą premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera, który odmówił udziału w operacji na Bliskim Wschodzie.
- Trump poinformował o przełożeniu wizyty w Chinach z powodu konieczności skupienia się na sytuacji w Iranie.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Podczas wtorkowej rozmowy z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym Donald Trump ostro skrytykował postawę państw NATO, które zignorowały jego apel o pomoc w wywarciu większej presji na Iran w celu odblokowania cieśniny Ormuz.
Polityk potwierdził, że większość państw, do których kierował swoje słowa, odmówiła zaangażowania się w konflikt na Bliskim Wschodzie. Jak zauważył, kraje NATO popierają trwającą już niemal trzy tygodnie wojnę w Iranie, jednak mimo to nie decydują się wesprzeć wojsk USA.
Blokada cieśniny Ormuz. Donald Trump grzmi na kraje NATO
- Uważam, że NATO popełnia bardzo głupi błąd - powiedział Trump. - Wszyscy się z nami zgadzają, ale nie chcą pomagać. A my, Stany Zjednoczone, musimy o tym pamiętać, ponieważ uważamy to za szokujące - dodał.
Amerykański prezydent wezwał państwa Sojuszu Północnoatlantyckiego do pomocy w patrolowaniu cieśniny Ormuz po tym, jak Iran, w ramach odwetu za izraelsko-amerykańskie ataki, zdecydował o blokadzie kluczowej strategicznie cieśniny dla wszystkich państw sojuszniczych USA, jak i samych Stanów Zjednoczonych.
Mimo gorących apeli sprzed kilku dni we wtorek Trump zamieścił na platformie Truth Social wpis, w którym stwierdził, że USA zaliczają sukces militarny na Bliskim Wschodzie nawet bez pomocy wojsk NATO.
"Z racji tak wielkiego sukcesu militarnego 'nie potrzebujemy' ani nie pragniemy już pomocy ze strony państw NATO - nigdy tego nie potrzebowaliśmy" - pisał.
Trump zapewnił, że nie minie dużo czasu, aż amerykańskie okręty przepłyną przez Ormuz.
Konflikt na Bliskim Wschodzie. Trump o możliwym końcu wojny
Prezydent USA poinformował również o swoich planach militarnych w Iranie na najbliższy czas. Przywódca podziękował za pomoc swoim sojusznikom w regionie, między innymi Katarowi, Zjednoczonym Emiratom Arabskim czy Bahrajnowi.
Jak przekonywał, to jednak jeszcze nie czas, by mówić o końcu wojny w Iranie.
Podczas rozmowy z reporterami Trump stwierdził, że Stany Zjednoczone nie osiągnęły jeszcze wszystkich zamierzonych celów na Bliskim Wschodzie, ale "wycofają się stamtąd w najbliższej przyszłości".
Polityk dodał, że nie sądził, iż Europa będzie się aż tak wzbraniać przed wysłaniem na Bliski Wschód swoich okrętów w ramach wsparcia dla USA. Ocenił, że nie stanowiłoby to dla nich wielkiego kłopotu i Stany Zjednoczone uważają to za "niesprawiedliwe".
Doradca Trumpa wprost o reakcji prezydenta. "Nie słyszałem go tak wściekłego"
Frustrację prezydenta USA podziela również wpływowy republikański senator Lindsey Graham. Polityk we wtorek rozmawiał z Trumpem o "niechęci" ze strony europejskich sojuszników do pomocy w udrożnieniu cieśniny Ormuz.
"Nigdy w życiu nie słyszałem go tak wściekłego. Podzielam tę złość, biorąc pod uwagę, co jest tu stawką" - pisał na platformie X.
Graham, bliski sojusznik Trumpa, ocenił reakcję NATO jako "arogancję naszych sojuszników, którzy sugerują, że Iran z bronią jądrową nie jest dużym zmartwieniem (...)".
Republikanin dodał, że uważa się za zwolennika sojuszy, ale "w czasach tak trudnych, jak te, kwestionuje ich wartość" i wielu innych senatorów podziela jego zdanie.
Napięcie na linii USA-Wielka Brytania. Trump uderza w Starmera
Donald Trump w mocnych słowach podsumował również swoje kontakty z premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem. Polityk przyznał, że jest głęboko rozczarowany jego postawą, a relacje Stanów Zjednoczonych z Wyspami układały się dobrze, dopóki Starmer nie doszedł do władzy.
Brytyjski premier deklarował, że Wielka Brytania nie ma zamiaru dołączyć do operacji mającej na celu odblokowanie cieśniny Ormuz, mimo apeli Trumpa.
"Po pierwsze, będziemy chronić naszych obywateli w tym regionie. Po drugie, podejmując niezbędne działania w celu obrony siebie i naszych sojuszników, nie damy się wciągnąć w szerszy konflikt zbrojny. I po trzecie, będziemy nadal dążyć do szybkiego rozwiązania, które przywróci bezpieczeństwo i stabilność w regionie oraz powstrzyma zagrożenie ze strony Iranu dla jego sąsiadów" - mówił w poniedziałek.
Starmer podkreślił, że wysłanie swoich żołnierzy na Bliski Wschód traktuje jako wielką odpowiedzialność, a bez dostępu do w pełni określonego planu USA wobec regionu nie ma zamiaru ich narażać.
Spotkanie USA-Chiny. Trump o terminie wizyty
Zgodnie z zapowiedziami, we wtorek prezydent USA poinformował, że jest zmuszony przełożyć swoją podróż do Pekinu, gdzie miał się spotkać z prezydentem Chin Xi Jinpingiem.
Jak mówił, wojna z Iranem wywraca do góry nogami amerykańską politykę zagraniczną, przez co wszystkie siły musi skupić właśnie na tym konflikcie.
Wizyta Trumpa w Pekinie miała potrwać od 31 marca do 2 kwietnia. W związku z napięciem na Bliskim Wschodzie, spotkanie najprawdopodobniej odbędzie się za około pięć lub sześć tygodni.
Źródło: Reuters

















