Trump wbija szpilkę NATO. Zamieścił tajemniczy wpis
"Rozczarowujące NATO nie rozumiało niczego, dopóki nie wywarto na nich presji" - napisał w czwartek prezydent USA Donald Trump na swojej platformie Truth Social. Polityk nie sprecyzował, do czego konkretnie odnosi się jego wypowiedź. Tajemniczy wpis Trumpa trafił do sieci dzień po jego spotkaniu z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte, do którego doszło w obliczu gróźb o wyjściu USA z Sojuszu.

W skrócie
- Donald Trump ponownie skrytykował NATO za brak wsparcia dla Stanów Zjednoczonych w wojnie na Bliskim Wschodzie.
- Po spotkaniu z sekretarzem generalnym Sojuszu Markiem Rutte Trump popełnił wpis o rozczarowującym NATO i odniósł się do braku pomocy, jednocześnie wspominając o Grenlandii.
- Według agencji Reutera około 40 krajów opracowuje plan bezpieczeństwa dla cieśniny Ormuz, natomiast negocjacje pokojowe USA z Iranem mają rozpocząć się w Islamabadzie.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Prezydent USA Donald Trump po raz kolejny uderzył w Sojusz Północnoatlantycki, zarzucając krajom członkowskim brak wystarczającego wsparcia Stanów Zjednoczonych w wojnie na Bliskim Wschodzie.
"Nikt z tych ludzi, łącznie z naszym, bardzo rozczarowującym NATO, nie rozumiał niczego, dopóki nie wywarto na nich presji!!!" - napisał amerykański przywódca w czwartkowym wpisie na Truth Social.
NATO. Trump znów uderza. Grozi odejściem USA z Sojuszu
Choć polityk nie sprecyzował, kim są adresaci jego wypowiedzi, została ona opublikowana dzień po rozmowie Trumpa z sekretarzem generalnym NATO. Amerykański prezydent coraz częściej podnosi kwestię potencjalnego wyjścia USA z Sojuszu, ponieważ - jak twierdzi - Stany Zjednoczone nie czerpią z członkostwa w NATO większych korzyści.
Prezydent USA wielokrotnie nazywał NATO "papierowym tygrysem", a w ostatnich tygodniach zaostrzył retorykę wobec Sojuszu, grożąc wycofaniem z niego Waszyngtonu.
Jako główne argumenty Trump wskazywał niewystarczające wsparcie dla amerykańsko-izraelskiej kampanii wojskowej w Iranie czy zbytnią zależność europejskich sojuszników od amerykańskiej broni.
Trump oczekuje wsparcia od sojuszników z Europy. "Wyczuwamy frustrację"
Jak donoszą źródła Reutera, po środowym spotkaniu z prezydentem USA Rutte poinformował część państw członkowskich, że Trump nadal oczekuje konkretnych deklaracji, dotyczących pomocy w zabezpieczeniu cieśniny Ormuz.
"Wyczuwamy frustrację w Waszyngtonie, ale nie konsultowali się z sojusznikami ani przed, ani po rozpoczęciu tej wojny" - zdradził agencji jeden z europejskich dyplomatów.
Kolejny informator stwierdził, że choć "NATO samo w sobie nie odegrałoby roli w wojnie z Iranem", sojusznicy USA "chcą być pomocni" w poszukiwaniu długoterminowych rozwiązań dla zabezpieczenia cieśniny Ormuz.
Po spotkaniu z Ruttem Trump zamieścił na swojej platformie równie enigmatyczny wpis, w którym ponownie zarzucił sojusznikom, że nie pomogli Amerykanom w wojnie na Bliskim Wschodzie i z całą pewnością nie pomogą jej w kolejnym kryzysie.
"PAMIĘTAJCIE GRENLANDIĘ, TEN WIELKI, ŹLE ZARZĄDZANY KAWAŁEK LODU!!!" - pisał, odnosząc się do amerykańskich roszczeń wobec Grenlandii i sprzeciwu NATO wobec włączenia jej w strefę wpływów USA.
Niepokój na Bliskim Wschodzie. Europa opracowuje plan dla cieśniny Ormuz
Mimo ogłoszenia dwutygodniowego rozejmu na Bliskim Wschodzie, pytania o przyszłość cieśniny Ormuz i relacji USA z państwami regionu wciąż pozostają bez odpowiedzi.
Według doniesień agencji Reutera około 40 krajów, na czele z Wielką Brytanią, opracowuje wojskowy i dyplomatyczny plan bezpiecznego odblokowania cieśniny Ormuz. Szanse na to, że przyniesie on w tej sprawie przełom są jednak nikłe.
Minister spraw zagranicznych Francji Jean-Noel Barrot powiedział w czwartek, że Ormuz nie będzie mógł zostać w pełni otwarty, dopóki Waszyngton i Teheran nie wypracują trwałego porozumienia. Z kolei Włochy i Wielka Brytania uznały, że nałożenie przez Iran opłat za przekroczenie cieśniny jest nie do przyjęcia.
"Wiemy, że stronie amerykańskiej się spieszy i że Rutte stara się przedstawić siebie w sposób, który pomoże mu w tej dyskusji. Jesteśmy gotowi podjąć odpowiednie działania w przyszłości. Ostatecznie jednak problem nie polega na zadowoleniu Stanów Zjednoczonych, ale na stworzeniu odpowiednich warunków" - dodał anonimowy dyplomata.
Pierwsza tura negocjacji pokojowych między USA i Iranem odbędzie się w najbliższą sobotę w stolicy Pakistanu, Islamabadzie.
Źródło: Reuters

















