Trump ujawnił wrażliwe informacje o kongresmenie. "Do czerwca by nie żył"
Donald Trump ujawnił, że jeden z republikańskich kongresmenów zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi. - Do czerwca by nie żył - powiedział. Prezydent USA pomógł doprowadzić do pilnej operacji, która uratowała politykowi życie - opisywał na konferencji prasowej, ujawniając szczegóły, które do tej pory nie były znane opinii publicznej.

W skrócie
- Donald Trump ujawnił, że kongresmen Neal Dunn miał poważne problemy zdrowotne i przeszedł pilną operację, którą zlecił sam prezydent.
- Trump stwierdził, że bez interwencji Dunn "do czerwca by nie żył" i doprecyzował, że chodziło o problem z sercem.
- Prezydent odniósł się też do stanu zdrowia Susie Wiles, informując, że jej rokowania są bardzo dobre mimo diagnozy wczesnego stadium raka piersi.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Donald Trump ujawnił, że 73-letni republikański kongresmen z Florydy, Neal Dunn, zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Biuro Dunna nie podało tej informacji wcześniej do publicznej wiadomości.
Trump zaczął od opisania kruchej przewagi republikanów w Izbie Reprezentantów. Jak podał, wynosi ona przeważnie od jednego do trzech głosów.
- Przez pewien czas mieliśmy nawet cztery, a potem doszło do śmierci jednego z członków. Mieliśmy też jednego kongresmena, który był bardzo chory. Wyglądało na to, że może nie przeżyć - opowiadał prezydent.
- Nie będę wymieniał nazwiska… a może powinienem? Czy inni je znają? Chcesz je podać? On byłby dumny. Opowiedz im tę historię - mówił Trump, spoglądając na siedzącego obok i nieśmiało uśmiechającego się spikera Izby Reprezentantów Mike'a Johnsona.
Trump ujawnił stan zdrowia republikańskiego kongresmena. "Do czerwca by nie żył"
Spiker Izby Reprezentantów zaczął mówić w zawoalowany sposób, że Dunn miał "poważne problemy zdrowotne", a diagnoza była "dość ponura".
- Wspomniałem o tym prezydentowi, powiedziałem: "Kongresmen Dunn to prawdziwy bohater i patriota, bo nadal przychodzi do pracy, podczas gdy inni z taką diagnozą pewnie wróciliby do domu i przeszli na emeryturę".
Trump przerwał Johnsonowi: - A jaka to była diagnoza? - dopytywał.
- To była… to znaczy, myślę, że była to choroba nieuleczalna - odparł Johnson. Trump natychmiast doprecyzował: - Do czerwca by nie żył.
- OK, to nie była jawna informacja - zareagował Johnson, po czym dodał: - Ale tak, chciałem powiedzieć, że sytuacja była bardzo poważna.
- Chodzi o problem z sercem - doprecyzowywał dalej Trump.
Johnson przekazał, że Dunn otrzymał telefon od prezydenta, który okazał mu wsparcie i podziękował za jego pracę. Prezydent USA zaangażował się w sytuację.
Kulisy rozmowy z Donaldem Trumpem
Jak relacjonował Johnson, po rozmowie telefonicznej z Trumpem Dunn w ciągu kilku godzin trafił do wojskowego centrum medycznego Walter Reed, gdzie przeszedł pilną operację.
- Ten człowiek dostał nowe życie - podkreślił spiker Izby Reprezentantów. - Zachowuje się, jakby ubyło mu 30 lat - dodał.
Trump wyjaśnił, że - chcąc uniknąć niepochlebnych artykułów na ten temat - "zrobił to przede wszystkim dla niego, a dopiero w drugiej kolejności dla głosu". - Choć ta druga sprawa była naprawdę blisko - zażartował. - Ale jednak najpierw zrobiłem to dla niego.
Problemy zdrowotne w otoczeniu prezydenta
Podczas tego samego wystąpienia Trump odniósł się również do stanu zdrowia swojej szefowej sztabu, Susie Wiles. Niedawno poinformowano, że zdiagnozowano u niej wczesne stadium raka piersi.
Prezydent określił ją jako "niesamowitą wojowniczkę" i zapewnił, że rokowania są bardzo dobre.
- Będzie w świetnej formie. Rokowania są doskonałe, wręcz znakomite - podkreślił.
Jak dodał Trump, Wiles ma kontynuować pracę w Białym Domu niemal w pełnym wymiarze, równolegle z leczeniem.
Źródło: CNN














