W skrócie
- Donald Trump skrytykował Kubę podczas przemówienia na 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, co spowodowało, że delegacja kubańska zaczęła opuszczać salę.
- Trump w swoim przemówieniu odniósł się także do Meksyku, nazywając kraj "epicentrum" działalności karteli i wezwał do odzyskania kontroli nad terytorium.
- Prezydent USA stwierdził, że rozważa możliwość podjęcia działań zbrojnych przeciwko Kubie, a jednocześnie amerykańskie media podały, że doszło do spotkania przedstawicieli USA i kubańskich władz w Hawanie.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
- Nie pozwolimy, by tuż przy naszych granicach powstała przystań dla zagranicznych wrogów, którzy zagrażają Ameryce - mówił Donald Trump, podczas gdy kubańska delegacja opuszczała Zgromadzenie Ogólne.
W przemówieniu odniósł się także do Meksyku, którego nazwał "epicentrum" działalności karteli. - To niedopuszczalne, że dzielimy ok. dwa tysiące mil granicy z krajem, którym rządzą złe kartele - wskazał.
- Obowiązkiem Meksyku jest odzyskanie kontroli nad swoją ziemią - podkreślił Trump dodając, że jego administracja pracuje także nad wprowadzeniem fundamentalnych zmian w sytuacji panującej na Kubie.
Zdaniem Trumpa tamtejszy "komunistyczny reżim jest pod największą presją pod jakąkolwiek był", a samą Kubę nazwał "krajem, który w końcu upadnie".
Trump o sytuacji na Kubie: W końcu upadnie
- Marco Rubio prowadzi negocjacje, zaawansowane negocjacje. (...) Kubański reżim od dziesięcioleci współpracuje z lewicowymi radykałami i sieciami komunistycznymi w Stanach Zjednoczonych, co szczegółowo opisał nasz Departament Stanu - mówił Trump.
Prezydent Stanów Zjednoczonych wskazał także, że "kubański rząd nawiązał kontakty z radykałami". Wymienił m.in.: Komunistyczną Partię Stanów Zjednoczonych oraz Demokratycznych Socjalistów Ameryki.
- Komunizm nigdy nie zawita do Ameryki, ale wolność na pewno zawita na Kubę, a bezpieczeństwo i ochrona zawita do Meksyku - zapowiedział Trump.
Prezydent USA mówił o Kubie. Wcześniej sugerował "podjęcie działań"
Donald Trump już w kwietniu zasugerował, że rozważa możliwość podjęcia działań zbrojnych przeciwko Kubie. - Cóż, to zależy od definicji działań zbrojnych - stwierdził wówczas Donald Trump w odpowiedzi na doniesienia o możliwej interwencji.
Według informacji serwisu USA Today, choć Stany Zjednoczone koncentrowały swoje wysiłki na Iranie, w wojsku przyśpieszały prace dotyczące wyspy na wypadek gdyby prezydent wydał rozkaz ataku.
Z kolei inne amerykańskie medium, Axios, przekazał w kwietniu, że urzędnicy Departamentu Stanu USA spotkali się w Hawanie z przedstawicielami kubańskich władz. Portal ocenił rozmowy jako przełom dyplomatyczny w kontekście nasilonej presji Waszyngtonu na Kubę.
















