Trump przeczytał na głos prywatną notatkę. Nagranie trafiło do sieci
Podczas transmitowanego na żywo spotkania w Białym Domu Donald Trump otrzymał od sekretarza stanu Marco Rubio prywatną notatkę. Prezydent USA nie zorientował się, że była ona przeznaczona wyłącznie dla niego i przeczytał ją na głos. Nagranie, na którym Trump śmieje się z własnej pomyłki, bije rekordy popularności w sieci.

W skrócie
- Donald Trump podczas spotkania w Białym Domu przeczytał na głos prywatną notatkę przeznaczoną wyłącznie dla niego.
- Nagranie z tej wpadki szybko zyskało popularność w internecie, a prezydent zareagował na sytuację śmiechem.
- Spotkanie dotyczyło polityki energetycznej wobec Wenezueli, a obecni byli przedstawiciele największych amerykańskich firm naftowych.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Prezydent USA Donald Trump spotkał się w piątek w Białym Domu z przedstawicielami przemysłu naftowego. Podczas transmitowanej na żywo konferencji prasowej amerykański przywódca zaliczył pewną wpadkę.
Siedzący obok prezydenta sekretarz stanu USA Marco Rubio w pewnym momencie przekazał Trumpowi odręczną notatkę, która brzmiała: "Wróć do Chevronu. Chcą coś przedyskutować". Prezydent nie wiedział, że informacja ta miała trafić wyłącznie do niego i przez przypadek przeczytał ją na głos przed kamerami.
USA. Wpadka Trumpa przed kamerami. Wideo trafiło do sieci
Trump szybko zdał sobie sprawę ze swojej pomyłki i całą sytuację skwitował śmiechem. Po chwili poklepał swojego współpracownika po ramieniu i podziękował mu za przekazaną wiadomość.
Siedzący obok Marco Rubio sekretarz energii USA Chris Wright doprecyzował, że chodziło o przekazanie najnowszych informacji na temat działań firmy energetycznej Chevron. Było to o tyle ważne, że Chevron jako jedyne przedsiębiorstwo uczestniczące w spotkaniu nadal utrzymuje kontakty z Wenezuelą.
Nagranie uwieczniające wpadkę Donalda Trumpa upublicznił w mediach społecznościowych amerykański dziennikarz Aaron Rupar. W ciągu doby wideo obejrzało już blisko 15 milionów osób.
Jak przekazał Biały Dom, w piątkowym spotkaniu uczestniczyli dyrektorzy 17 amerykańskich firm energetycznych, m.in. Chevronu, ExxonMobil czy ConocoPhillips. Trump miał wówczas zagwarantować, że rząd Stanów Zjednoczonych zagwarantuje bezpieczeństwo przedsiębiorstwom, które wspierają politykę jego administracji.
W szczególności chodzi tu o kwestię ożywienia sektora naftowego Wenezueli po tym, jak Stany Zjednoczone dokonały interwencji zbrojnej w Caracas i aresztowały prezydenta Nicolasa Maduro.
Źródło: "The Independent"











