W skrócie
- Premier Włoch Giorgia Meloni oświadczyła, że nie żałuje swojej politycznej inwestycji w relacje z prezydentem USA Donaldem Trumpem.
- Meloni była jedyną europejską szefową rządu na inauguracji Trumpa, a ich kontakty w ostatnich miesiącach stały się napięte.
- Podczas szczytu NATO Meloni podkreśliła, że jej strategia opiera się na interesie narodowym Włoch, dążeniu do jedności Zachodu oraz możliwości prowadzenia negocjacji z Iranem.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Reuters przypomniał, że Giorgia Meloni była jedyną szefową europejskiego rządu, która uczestniczyła w zeszłorocznej inauguracji Donalda Trumpa.
Wydawało się, że kontakty między Rzymem a Waszyngtonem będą układały się wzorcowo, ale ostatnie miesiące obfitowały w serię napięć między obojgiem przywódców.
Ankara. Meloni o relacjach z Trumpem: Sprawy idą tak, jak widzieliśmy
Podczas środowej konferencji prasowej Meloni została zapytana o budowanie relacji z Trumpem. - Politycznej inwestycji dokonałam z przekonania o jedności Zachodu - stwierdziła. Zaznaczyła, że "to nie jest strategia, którą przyjęła dopiero wraz z dojściem Trumpa do władzy, lecz taka, którą kieruje się wobec wszystkich rozmówców".
- Sprawy idą tak, jak widzieliśmy, ale nie zmieniam zdania - powiedziała i dodała, że z Trumpem cały czas łączy ją podejście do kwestii imigracji czy kultury woke.
- Mam strategię w głowie, będącą wynikiem tego, co leży w interesie narodowym Włoch i Europy, czyli wzmocnienia jedności Zachodu - tłumaczyła.
Premier Włoch nie chciała skomentować wpisu, jaki przed szczytem w Ankarze opublikował w mediach społecznościowych Trump. "Potrzebny jest zakaz zbliżania" - napisał prezydent USA w odniesieniu do Meloni.
Szczyt NATO. Media: Pojednawczy ton prezydenta USA
Trump po raz pierwszy publicznie skrytykował Meloni w kwietniu, po tym jak szefowa włoskiego rządu wzięła w obronę Leona XIV. Amerykańskiemu prezydentowi nie spodobało się, że papież potępił atak na Iran.
Frustrację prezydenta USA spowodowała też odmowa Włoch na prośbę o lądowanie w sycylijskiej bazie Sigonella amerykańskich samolotów, które brały udział w wojnie na Bliskim Wschodzie.
W czerwcu, po szczycie grupy G7 we Francji, Trump powiedział, że Meloni "błagała" go o wspólne zdjęcie. Dodał, że "było mu jej żal". W reakcji na tę wypowiedź premier zarzuciła mu, że zmyślił całą historię, a wicepremier Antonio Tajani odwołał wizytę w USA.
Reuters zauważył, że w trakcie wizyty przywódców NATO w Turcji Trump przyjął "pojednawczy ton", określając Meloni jako "miłą osobę". Jednocześnie powtórzył krytykę za brak zaangażowania we wsparcie Amerykanów w atakach na Iran.
Premier Włoch przyznała, że cały czas jest zaniepokojona tym, co dzieje się na Bliskim Wschodzie. - Nie tracę nadziei na możliwość podjęcia negocjacji z Iranem. Uważam, że jak dotąd opcja militarna nie przyniosła konkretnych rezultatów i dlatego sądzę, że należy nadal stawiać na zdolność i możliwość prowadzenia negocjacji - oceniła.
Źródła: Ansa, Reuters
















