Trump nie wytrzymał po kolejnym uderzeniu Rosji. "To obrzydliwe"
Donald Trump uznał ostatnie rosyjskie bombardowanie ukraińskich miast za coś "obrzydliwego". Po raz kolejny zapowiedział nałożenie sankcji na agresywne państwo. - Nie wiem, czy to ma jakiś wpływ, ale zrobimy to - przekazał prezydent USA. Republikanin skomentował też kryzys humanitarny w Strefie Gazy. - To okropna rzecz. Ludzie są bardzo głodni - zauważył.

W skrócie
- Donald Trump nazwał rosyjskie bombardowania ukraińskich miast "obrzydliwymi" i obiecał nałożenie nowych sankcji na Rosję, choć wyraził wątpliwości, co do ich skuteczności.
- Były prezydent skrytykował również kryzys humanitarny w Strefie Gazy i zauważył, że mieszkańcy cierpią z głodu.
- Trump podkreślił, że wojna na Ukrainie jest "wojną Bidena” i obiecał spróbować ją zakończyć.
- Wyraził sceptycyzm co do efektywności pomocy humanitarnej finansowanej przez fundację na rzecz Gazy, sugerując złe wydatkowanie środków.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
- Uważam, że to obrzydliwe, co oni robią. Uważam, że to obrzydliwe. To wojna Bidena. To nie moja wojna. Ale powiedziałem, że jeśli się tam dostanę, postaram się to powstrzymać - powiedział Donald Trump, pytany o komentarz do ostatniego bombardowania ukraińskich miast z użyciem ponad 300 dronów.
Trump - który podkreślił, że USA nigdy nie powinny wdawać się w konflikt i że było to "głupie" - potwierdził, że nałoży na Rosję sankcje, choć jednocześnie przyznał, że nie wie, czy przyniosą jakiś efekt.
- Nie wiem, czy sankcje go (Władimira Putina - red.) obchodzą. Wiecie, oni wiedzą o sankcjach. Ja wiem lepiej niż ktokolwiek inny o sankcjach, cłach i wszystkim innym. Nie wiem, czy to ma jakiś wpływ, ale zrobimy to - zapowiedział podczas ceremonii podpisania rozporządzenia na temat przywrócenia prezydenckich szkolnych testów sprawności fizycznej.
Kryzys humanitarny w Strefie Gazy. Trump: To okropna rzecz
Odpowiadając na pytanie o planowaną na piątek wizytę swojego wysłannika ds. Bliskiego Wschodu Steve'a Witkoffa w Gazie, Trump stwierdził, że po Gazie uda się do Rosji, choć nie rozwinął tematu. Witkoff wielokrotnie spotykał się z Putinem, choć rozmowy te nie przyniosły rezultatów.
Odnosząc się do sytuacji Palestyńczyków w Strefie Gazy, Trump nie odpowiedział wprost na pytanie, czy - podobnie jak republikańska kongresmenka Marjorie Taylor Greene - uważa działania Izraela za ludobójstwo, lecz ocenił, że "to co się dzieje, jest okropne".
- To okropna rzecz. Ludzie są bardzo głodni - dodał. Trump sugerował jednocześnie, że mimo przeznaczenia 60 mln dolarów fundacji Gaza Humanitarian Foundation na pomoc humanitarną, pieniądze te nie są dobrze wydatkowane.












