Trudne negocjacje przed Trumpem. Będzie rozmawiał o broni dla Tajwanu
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że podczas zbliżającej się wizyty w Pekinie będzie rozmawiał z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem o sprzedaży amerykańskiej broni dla Tajwanu. Republikanin podkreślił jednak, że dopóki pozostaje prezydentem, Chiny nie zdecydują się na przejęcie wyspy.

W skrócie
- Donald Trump zamierza podczas wizyty w Pekinie omówić z Xi Jinpingiem kwestie sprzedaży broni amerykańskiej dla Tajwanu, zapewniając przy tym, że Chiny nie zdecydują się na przejęcie wyspy, dopóki jest prezydentem USA.
- Sprzedaż pakietu uzbrojenia dla Tajwanu przez administrację Trumpa spotkała się z ostrą reakcją Chin, które nałożyły sankcje na amerykańskie firmy zbrojeniowe i zorganizowały manewry wokół wyspy.
- Trump planuje również podczas rozmów z Xi Jinpingiem poruszyć sprawę uwięzionego hongkońskiego aktywisty Jimmi'ego Lai, choć nie wie, czy chiński przywódca zgodzi się na jego uwolnienie.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Donald Trump odniósł się do sprawy podczas rozmowy z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym. Pytany o dalsze dostawy uzbrojenia dla Tajwanu przyznał, że temat będzie jednym z kluczowych punktów rozmów z Xi Jinpingiem.
- Xi chciałby, byśmy tego nie robili i odbędziemy tę dyskusję - powiedział amerykański prezydent.
Trump zasugerował jednocześnie, że dzięki jego relacjom z chińskim przywódcą sytuacja wokół Tajwanu pozostanie stabilna. - Jeśli ma się odpowiedniego prezydenta, nie sądzę, żeby to się stało. Myślę, że wszystko będzie dobrze. Mam bardzo dobre relacje z prezydentem Xi - stwierdził.
Tajwan i więzień Pekinu. Trump zapowiada trudne rozmowy z Xi
Prezydent USA po raz kolejny przekonywał, że wojna w Ukrainie nie wybuchłaby, gdyby to on sprawował władzę wWaszyngtonie. W podobnym tonie mówił o napięciach wokół Tajwanu.
Trump zwrócił również uwagę na geograficzne położenie wyspy. - Tajwan jest bardzo daleko, bardzo, bardzo daleko - około 9500 mil od USA, podczas gdy od Chin dzieli go jedynie 67 mil - powiedział.
Dodał jednak, że Tajwan może liczyć na silne wsparcie regionalnych sojuszników, w tym Japonii oraz państw Azji i Pacyfiku.
W grudniu ubiegłego roku administracja Trumpa ogłosiła sprzedaż rekordowego pakietu uzbrojenia dla Tajwanu o wartości ponad 11 miliardów dolarów. Decyzja wywołała ostrą reakcję Pekinu.
Republikanin zapowiedział, że podczas spotkania z Xi Jinpingiem może poruszyć również sprawę hongkońskiego biznesmena i działacza prodemokratycznego Jimmi'ego Lai, przetrzymywanego w chińskim więzieniu od 2020 roku.
Prezydent USA przyznał jednak, że nie jest pewien, czy chiński przywódca zgodzi się na jego uwolnienie. - Jimmy Lai wywołał wiele zamieszania w Chinach - ocenił Trump.
W swojej wypowiedzi porównał sytuację do sprawy byłego dyrektora FBI Jamesa Comey'a, wobec którego prowadzone jest postępowanie związane z wpisami w mediach społecznościowych.
Napięcie w rejonie Pacyfiku. Trump leci na rozmowy do Pekinu
Chiny nałożyły sankcje na 20 amerykańskich firm zbrojeniowych i rozpoczęły szeroko zakrojone manewry wojskowe wokół wyspy. Według doniesień Pekin miał także ostrzec, że dalsza sprzedaż broni może doprowadzić do odwołania planowanej wizyty Trumpa w Chinach.
W odpowiedzi amerykański prezydent zdecydował się wstrzymać procedurę finalizacji transakcji. W poniedziałek grupa senatorów i kongresmenów z obu partii zaapelowała jednak o jej zatwierdzenie.
Donald Trump rozpocznie dwudniową wizytę w Pekinie we wtorkowy wieczór czasu polskiego. Oficjalne rozmowy z Xi Jinpingiem mają rozpocząć się w czwartek rano.
Spotkanie będzie uważnie obserwowane przez światowe rynki i partnerów USA w regionie Indo-Pacyfiku, ponieważ może wpłynąć na przyszłość relacji amerykańsko-chińskich oraz bezpieczeństwo Tajwanu.














