Tragiczne doniesienia z Wenezueli. "Myślałam, że tam zginiemy"
"Myślałam, że tam zginiemy", "scena wyglądała jak z horroru", "musieliśmy przedzierać się przez gruzy" - relacjonują mieszkańcy Wenezueli, opowiadając o ucieczkach z walących się budynków i nocy spędzonej na ulicy. Kraj zmaga się ze skutkami potężnego trzęsienia ziemi. Aktualne doniesienia mówią o ok. 160 zabitych i niemal tysiącu rannych, ale liczby te prawdopodobnie znacznie wzrosną.

W skrócie
- W Wenezueli wystąpiły dwa silne trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,2 i 7,5 oraz ok. 20 wstrząsów wtórnych.
- Władze ogłosiły stan wyjątkowy, wstrzymano działalność szkół i lotniska w Caracas, a USA zadeklarowały wsparcie ratownicze.
- Według aktualnych informacji zginęły co najmniej 164 osoby, ponad 970 zostało rannych, jednak liczba ofiar może być znacznie wyższa.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W nocy ze środy na czwartek czasu polskiego Wenezuelę nawiedziły dwa potężne trzęsienia ziemi. Według danych amerykańskiej służby geologicznej USGS pierwsze trzęsienie miało magnitudę 7,2, a kolejne - 7,5. Następnie doszło jeszcze do około 20 wstrząsów wtórnych.
Według aktualnych informacji zginęły co najmniej 164 osoby, a rannych zostało ok. 970. Liczby te są jednak prawdopodobnie znacznie zaniżone, jako że w kraju trwa akcja ratunkowa. Według USGS mogło zginąć dziesiątki tysięcy, a nawet ponad 100 tysięcy osób.

Trzęsienie ziemi w Wenezueli. "Myślałam, że tam zginiemy"
Wielu mieszkańców wenezuelskich miast i wiosek spędziło noc na ulicy, po tym jak władze wezwały do opuszczenia budynków z obawy przed wstrząsami wtórnymi. Wenezuelczycy nie wiedzieli, czy będą mieli dokąd wrócić i co dzieje się z ich bliskimi.
"Wczoraj wieczorem moja siostra Veronica wysłała mi wiadomość głosową na WhatsAppie: 'Dom właśnie strasznie się zatrząsł, wciąż się trzęsie'. Mieszkam w USA, więc nie zdawałam sobie jeszcze sprawy z tego, co działo się w Caracas. Przez następne dwie godziny Veronica nie odpowiadała na moje telefony - podobnie jak nasza mama, która z nią była" - relacjonowała Valentina Oropeza z BBC Mundo.
Jak wskazała dziennikarka pochodząca z Wenezueli, przez kolejne godziny docierały do niej coraz bardziej dramatyczne informacje i nagrania, a ona nie miała kontaktu z bliskimi. - Myślałam, że tam zginiemy - powiedziała jej siostra, kiedy udało im się ponownie porozmawiać.
Nicole Kolster, korespondentka BBC Mundo z Wenezueli, relacjonowała z kolei, że spod gruzów zawalonych budynków było słychać wołania o pomoc. - Proszę o pomoc, jesteśmy tutaj - słyszała.
Wenezuela. Trudna sytuacja po trzęsieniu ziemi
- To najsilniejsze trzęsienie ziemi, jakie kiedykolwiek odczułam w życiu - stwierdziła Kolster, dodając, że w momencie rozpoczęcia wstrząsów znajdowała się na siódmym piętrze budynku.
- Widziałam, jak drżą okna, i jedyne, co przyszło mi do głowy, to schować się między drzwiami wejściowymi a kamienną ścianą (...). Myślałam, że budynek się na mnie zawali - relacjonowała.
Wilmer Azuaje, były wenezuelski parlamentarzysta, uchwycił na lotnisku Maiquetia moment, w którym trzęsienie się rozpoczęło. - Słuchajcie wszyscy, sytuacja, z jaką mamy tu do czynienia, jest poważna. To trzęsienie ziemi o dużej sile. Zobaczcie, jak wszystko wygląda - mówił na nagraniu.
Maria Elise, mieszkanka Palos Grandes, przedmieścia Caracas, opisała, że w jej mieszkaniu "niektóre ściany są pęknięte. Leżą przewrócone słupy energetyczne, nie mamy prądu ani zasięgu".
Świadkowie relacjonują sytuację w Wenezueli. "Scena jak z horroru"
- Gdy tylko pojawiły się wstrząsy, ludzie zaczęli krzyczeć. Wszyscy rzucili się po schodach w dół - mówiła w rozmowie z agencją Reutera Astrid Ramirez, 41-letnia mieszkanka Caracas.
To nie pierwsze tragiczne w skutkach trzęsienie, które nawiedziło Wenezuelę. W latach 60 w kraju doszło do wstrząsów o sile 6,3 w skali Richtera. - To trzęsienie ziemi było straszne, nawet gorsze niż to z 1967 roku - opowiadała Maria Romero, 80-letnia emerytka z południowej części Caracas, której policja pomogła opuścić dom.

- Kiedy zeszliśmy na dół, scena wyglądała jak z horroru (...). Musieliśmy przedzierać się przez gruzy - wskazała Maria Alejandra, mieszkanka Caras relacjonując swoją ewakuację z jednego z budynków. Jak dodała, z sąsiedniej nieruchomości udało się uciec tylko jednej rodzinie.
Śmiertelne trzęsienie ziemi w Wenezueli. Ogłoszono stan wyjątkowy
W związku z trudną sytuacją po klęsce żywiołowej pełniąca obowiązki prezydenta Wenezueli Delcy Rodriguez ogłosiła stan wyjątkowy. W nadchodzących dniach nie będą czynne szkoły i zawieszone zostaną inne aktywności, za wyjątkiem usług podstawowych. Z powodu zniszczeń na lotnisku w Caracas odwołane zostały wszystkie loty.
Pomoc władzom Wenezueli w akcji ratunkowej zapowiedziały Stany Zjednoczone. "Dwa trzęsienia ziemi, które uderzyły we wspaniałych obywateli Wenezueli były potężne, jak chodzi o skalę i pozostawiły po sobie ogromną liczbę zabitych. USA są gotowe, chętne i mogą pomóc" - podkreślił Donald Trump.
"Ameryka solidaryzuje się z mieszkańcami Wenezueli w tym trudnym czasie, a zgodnie z poleceniem prezydenta Trumpa Departament Stanu natychmiast wysyła do Wenezueli ekipy poszukiwawczo-ratownicze, środki medyczne oraz pomoc humanitarną" - przekazał z kolei sekretarz stanu USA Marco Rubio.
Źródła: BBC, Reuters










