Reklama

Reklama

Tragiczna śmierć 62-latka. Dźgnęła go płaszczka

62-letni nurek Philip Chan zginął we wtorek po tym, jak płaszczka dźgnęła go w klatkę piersiową. Do tragedii doszło w oceanarium Underwater World Singapore. O sprawie pisze AFP.

62-latek był doświadczonym pracownikiem oceanarium, a do tragedii doszło podczas przenoszenia płaszczki do innego akwarium - oświadczyli właściciele Underwater World w Singapurze. Zwierzę dźgnęło Chana w klatkę piersiową. Mężczyzna zmarł w szpitalu w wyniku odniesionych ran. 

Incydent przywrócił wspomnienia o śmierci australijskiego "łowcy krokodyli" Steve'a Irwina, który został zabity przez płaszczkę. Zwierzę dźgnęło go w klatkę piersiową w 2006 roku podczas wyprawy na Wielką Rafę Koralową. 

Płaszczki są powszechnie spotykane w wodach tropikalnych, a ich kolce znajdujące się na końcu ogona są pokryte toksycznym jadem, który wykorzystują do obrony, gdy są zagrożone.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama