Tragiczna pomyłka w brytyjskim sądzie. Niewinny spędził 17 lat w więzieniu
Sąd w Wielkiej Brytanii skazał mężczyznę, który przez 23 lata unikał sprawiedliwości za poważne przestępstwo. Wcześniej wyrok w tej sprawie usłyszała inna osoba - jak się okazało - niewinna. - Siedziałeś z założonymi rękami i korzystałeś ze swojej wolności kosztem niewinnego człowieka - mówił sędzia po ogłoszeniu decyzji.

W skrócie
- W Wielkiej Brytanii skazano mężczyznę, który przez dwie dekady unikał odpowiedzialności karnej, podczas gdy wcześniej niesłusznie skazano inną osobę.
- Andrew Malkinson spędził 17 lat w więzieniu za przestępstwo, którego nie popełnił, a do identyfikacji prawdziwego sprawcy doprowadziły testy DNA.
- Paul Quinn został skazany na 21 lat więzienia, jednak możliwe jest jego wcześniejsze zwolnienie po 14 latach.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W 2004 r. Andrew Malkinson został skazany za wykorzystanie seksualne młodej kobiety na nasypie w pobliżu autostrady. Mężczyzna usłyszał wyrok dożywotniego pozbawienia wolności. Jak się okazało, nigdy tej zbrodni nie popełnił.
Malkison, który nigdy nie przyznał się do zarzucanego mu czynu, został zwolniony z więzienia w 2020 roku, kiedy testy DNA wykazały, że nie mógł być sprawcą ataku. Wtedy też organy ścigania wznowiły śledztwo.
Wielka Brytania. Tragiczna pomyłka sądowa
W piątek, po ponad 20 latach od zbrodni, prawdziwy sprawca usłyszał wyrok. - Siedziałeś z założonymi rękami i korzystałeś ze swojej wolności kosztem niewinnego człowieka - mówił sędzia po ogłoszeniu decyzji.
52-letni Paul Quinn został skazany na 21 lat więzienia. Na wolność może jednak wyjść już po 14 latach - okresie krótszym niż spędził za kratkami niewinnie skazany Malkinson.
- Ten brutalny, zdeprawowany człowiek, który bez skrupułów pozwolił mi znosić dwie dekady zniesławień, otrzymał łagodniejszy wyrok niż ten, który nałożono na mnie, niewinnego człowieka - skomentował.
Spędził 17 lat w brytyjskim więzieniu. Był niewinny
Oburzenia nie kryła także sama ofiara, zmuszona zeznawać przed sądem dwukrotnie. Jak stwierdziła, "odczuła ulgę, że w końcu doczekała się sprawiedliwości". - Ale to nie zmienia faktu, że życie dwóch osób zostało w ten sposób zniszczone. Ten mężczyzna został okradziony z 17 lat życia - podkreśliła.
Do przestępstwa doszło wczesnym rankiem 19 lipca 2003 r., gdy kobieta wracała do domu w hrabstwie Greater Manchester.
W trakcie procesu wyszło na jaw, że Paul Quinn miał bogatą przeszłość kryminalną - obejmującą inne przypadki wykorzystywania nieletnich. To próbka pobrana do rejestru przestępców seksualnych, porównana z tą przed laty wyizolowaną z ubrania ofiary, pozwoliła na identyfikację prawdziwego sprawcy.
Sąd ujawnił także, że w 2004 roku Quinn przeglądał artykuł dotyczący procesu. - Jest absolutnie oczywiste, że wiedziałeś, że inny mężczyzna został aresztowany, oskarżony, skazany i uwięziony. Wiedziałeś, że jego skazanie było niesłuszne - mówił podczas rozprawy sędzia.
Źródła: "Daily Mail", AFP












