Tragedia w Sztokholmie, są zabici i ranni. Bus staranował przystanek
Autobus wjechał w przystanek autobusowy w Östermalm w centrum Sztokholmu. Jak podają lokalne media, powołując się na komunikaty służb, zginęło co najmniej trzy osoby, a wiele zostało rannych. Trwa akcja ratunkowa.

W skrócie
- Autobus wjechał w przystanek w centrum Sztokholmu, powodując ofiary śmiertelne i wielu rannych.
- Na miejscu zdarzenia trwa akcja ratunkowa, a służby nie podają szczegółowych danych o poszkodowanych.
- Policja bada okoliczności tragedii, a kierowca autobusu został aresztowany pod zarzutem zabójstwa.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Autobus wjechał w wiatę przystankową przy Valhallavägen w Östermalm w centrum Sztokholmu. Do zdarzenia miało dojść o godzinie 15:24 czasu lokalnego.
"Trzy osoby zginęły, a wiele zostało rannych" - podał szwedzki dziennik "Aftonbladet".
Informacje te potwierdziła policja oraz pogotowie.
Sztokholm. Bus staranował przystanek, są poszkodowani
- Na miejscu są ranni. Niektórzy są w stanie ciężkim - mówiła Oscar Davila, kierownik ekipy pogotowia.
"Na chwilę obecną policja nie komentuje informacji o liczbie, płci ani wieku ofiar" - czytamy w komunikacie służb.
"Na miejscu obecna jest duża liczba policjantów, karetek pogotowia i jednostek służb ratunkowych, a droga w kierunku metra jest zablokowana" - opisuje dziennik "Aftonbladet"
Według straży pożarnej na miejscu zdarzenia panuje chaos. - To godziny szczytu. Jest tam mnóstwo ludzi - dodała Oscar Davila.
Tragedia w Sztokholmie. Policja bada okoliczności zdarzenia
Policja twierdzi, że na chwilę obecną nie jest jasne, co było przyczyną wypadku.
- Kierowca autobusu został aresztowany. Mężczyzna zostanie przesłuchany, aby mógł przedstawić swoją wersję wydarzeń. Przestępstwo zostało zakwalifikowane jako zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, nad czym właśnie zaczęliśmy pracować - mówi Nadya Norton z policji.
Według źródeł Aftonbladet, na chwilę obecną wiele wskazuje na to, że mógł to być wypadek. Jednak nie zostało to jeszcze potwierdzone.
- Teraz ustalane sa wszelkie okoliczności. Nie chcę spekulować. Zbieramy też informacje od osób, które były na miejscu zdarzenia i widziały co się stało - dodała Nadya Norton.
Według służb autobus był piętrowy, kursował regularnie, ale w chwili wypadku, nie było w nim pasażerów.














