Reklama

Reklama

Tragedia w Japonii. Podpalił się w sprzeciwie wobec pogrzebu Shinzo Abe

70-letni Japończyk podpalił się pod siedzibą premiera Japonii, by zaprotestować przeciwko pogrzebowi byłego szefa rządu - Shinzo Abe, który na początku lipca zginął w zamachu. Ceremonia ma mieć charakter państwowy i kosztować budżet blisko 12 milionów dolarów. Dotychczas tego typu pogrzeby zarezerwowane były dla członków rodziny cesarskiej.

Do incydentu doszło w środę 22 września, kiedy Shinzo Abe obchodziłby 68. urodziny. Jak donosi telewizja Asahi, cytowana przez CNN, 70-latek miał powiedzieć policjantom, że podpalił się w proteście przeciwko planom zorganizowania pogrzebu o charakterze państwowym byłemu premierowi Shinzo Abe, który został postrzelony podczas wiecu politycznego na początku lipca. Ceremonia ma odbyć się we wtorek, 27 września.

W zdarzeniu, jakie miało miejsce pod Kancelarią Premiera Japonii, został ranny także funkcjonariusz, który próbował ugasić płonącego mężczyznę. Obaj zostali przetransportowani do szpitala, zaś policja zbiera zeznania świadków i zabezpiecza dowody w sprawie.

Reklama

Japonia: Państwowy pogrzeb byłego premiera ma kosztować 12 milionów dolarów

O tym, że pogrzeb byłego premiera ma mieć charakter państwowy, zadecydował japoński rząd. Budzi to kontrowersje w społeczeństwie, ponieważ uroczystość ma kosztować blisko 12 milionów dolarów. Jak donosi CNN, takie koszty to skutek wysokich opłat za ochronę i formalności związanych z przyjęciem zagranicznych dygnitarzy.

Przeciwnicy tego rozwiązania uważają, że ceremonia to nadmierne wykorzystywanie środków publicznych. Inni twierdzą, iż nie zgadzali się z polityką Abe i nie życzą sobie, by państwo pokrywało koszty jego ostatniego pożegnania. 

Ponadto pogrzeby finansowane z budżetu Japonii były dotychczas zarezerwowane dla członków rodziny cesarskiej. Wyjątkiem była wyłącznie uroczystość zorganizowana na cześć premiera Shigeru Yoshida. Były szef rządu, pełniący urząd w latach 1948-1954, dostąpił tego zaszczytu w 1967 roku.

Shinzo Abe był najdłużej urzędującym premierem w historii Japonii

Shinzo Abe był najdłużej urzędującym premierem Japonii. Pełnił tę funkcję w latach 2006-2007, a następnie między 2012 a 2020, kiedy to podał się do dymisji z powodów zdrowotnych. Były szef rządu zginął 8 lipca w wyniku obrażeń odniesionych w zamachu, gdy 41-letni mężczyzna oddał w kierunku polityka dwa strzały. Jedna z kul trafiła go w szyję, a druga w lewą stronę klatki piersiowej.

Obecny premier Fumio Kishida stale broni swojej decyzji w sprawie pogrzebu Shinzo Abe. Tłumaczy to rekordowo długą kadencją byłego premiera oraz jego wysoką pozycją międzynarodową.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy