W skrócie
- Ponad 80 migrantów z Gambii zginęło podczas próby przepłynięcia na Wyspy Kanaryjskie, a łódź była na oceanie przez 27 dni.
- Hiszpańska Służba Ratownictwa Morskiego zlokalizowała łódź około 120 km od Wysp Kanaryjskich.
- Hiszpania doświadcza masowego napływu migrantów, co prowadzi do protestów i krytyki działań rządu.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Wśród ponad 80 ofiar jest także niemowlę - przekazał hiszpański dziennik "La Provincia". Według jego ustaleń łodzią typu cayuco, czyli małą dłubanką, płynęło łącznie 128 osób.
Łódź dostrzeżono wczesnym rankiem w czwartek, gdy dryfowała około 120 km na południe od Wysp Kanaryjskich. Imigranci rozpoczęli swoją podróż 27 dni wcześniej w Gambii.
Tragedia w pobliżu Wysp Kanaryjskich. Zginęły dziesiątki imigrantów
Hiszpańska Służba Ratownictwa Morskiego przekazała agencji EFE, że łódź została zlokalizowana przez jeden z samolotów patrolowych.
Ratownicy byli zmuszeni zostawić pięć ciał z uwagi na złe warunki panujące na oceanie. W chwili podejmowania akcji ratunkowej 45 imigrantów wciąż żyło, choć nie wiadomo, w jakim byli stanie.
"Gwardia Cywilna potwierdziła hiszpańskiej organizacji pozarządowej Caminando Fronteras, że cayuco miało na swoim kadłubie oznaczenia, które odpowiadają łodzi, która wypłynęła 7 sierpnia z Gambii" - podał "El Periodico".
Kryzys imigracyjny. Hiszpania ogarnięta protestami
Hiszpania mierzy się z niekontrolowanym napływem imigrantów. W środę wieczorem mieszkańcy tego kraju wyszli na ulice, by manifestować solidarność z Ceutą - autonomicznym miastem dotkniętym kryzysem po lipcowym masowym napływie. Równocześnie trwały kontrmanifestacji ludzi domagających się pomocy uchodźcom.
Opozycja zarzuca hiszpańskiemu rządowi zbyt wolną reakcję. Twierdzi również, że zastosowane dotychczas środki, jak zwiększenie liczby miejsc dla imigrantów oraz wzmocnienie kordonów policji, są niewystarczające.
Władze Ceuty szacują, że ponad 10 tysięcy migrantów, w tym nieletnich bez opieki, pozostaje uwięzionych w prowizorycznych obozach lub rozproszonych po ulicach i plażach w enklawie - podała agencja Reutera.
Źródła: Reuters, "La Provincia", "El Periodico"














