Tragedia, która znudziła świat

Mapa Azji Południowo-Wschodniej po lewej stronie oraz dwa zdjęcia po prawej stronie: na górnym stary, zniszczony statek na wodzie, na dolnym dachy prowizorycznych domów oraz ścieżka z kilkoma osobami.
Tragedia Rohindżów. Na granicy Bangladeszu i Mjanmy jest prześladowany "niechciany lud"123RF/ Asad/LightRocket/ Kiki Cahyadi/AnadoluGetty Images
Mamy sytuację, w której świat znudził się tematem Rohindżów, natomiast Rohindżowie nie przestali potrzebować pomocy
prof. Michał Lubina

Zobacz również:

    Uchodźcy nadzwyczaj niewygodni

    Rohindżowie zasadniczo są grupą bardzo słabo wykształconą. I to jest oczywiście efektem świadomej polityki państwa birmańskiego. To ludzie bez zawodów. Mogą wykonywać najprostsze zajęcia
    prof. Michał Lubina

    Iman nie patrzy w oczy

    Zobacz również:

      Z piekła przez raj, do więzienia

      Podróż do lepszego życia

      Kosztowna śmierć

      Na Rohindżów nikt nie czeka, nawet bracia muzułmanie

      Nielegalny od dekady

      Zobacz również:

        Noblistka heroiczna, ale wobec swoich

        Kiedy ziemia nie jest obiecana

        Zobacz również: