Reklama

Reklama

Tornado i gwałtowne burze nawiedziły północną Francję. Straty są poważne

Niedzielne gwałtowne burze oraz tornado spowodowały poważne zniszczenia w trzech departamentach regionu na północy Francji. Wichura zniszczyła domy, zerwała dach z kościoła i powywracała samochody, a jedna osoba odniosła niegroźne obrażenia. - Odbudowa tego wszystkiego zajmie nam miesiące - relacjonował mer miasteczka Bihucourt.

Z powodu gwałtownych burz ucierpiały departamenty Somma, Eure i Pas-de-Calais. Według lokalnych władz w tym ostatnim departamencie lekko ranna została jedna osoba.

Francja. Tornado na północy kraju zdewastowało miasteczko Bihucourt

Znaczące szkody odnotowano w miejscowości Bihucourt nieopodal Calais, w tym całkowicie zdewastowane domy z czerwonej cegły, typowe dla północnej Francji. Tornado zerwało tam dach kościoła i przewróciło pojazdy.

Według lokalnej prasy w miasteczku powstał sztab kryzysowy, a 150 osób musiało zostać przeniesionych ratuszu na czas przejścia żywiołu. Na miejsce została skierowana żandarmeria. 

Reklama

- Niektóre domy całkowicie zmiecione z powierzchni ziemi, zawaliły się ściany - relacjonował mer miasteczka Benoit Caille. - To tak, jakby w Bihucourt miał miejsce nalot bombowy. Odbudowa tego wszystkiego zajmie nam miesiące - dodał.

Tornado naraziło na straty również miasto Conty w departamencie Somma. Nikt nie został ranny, ale trąba powietrzna zniszczyła wiele budynków i pozrywała z nich dachy.

Strażacy interweniowali 62 razy i ewakuowali 10 osób, w tym pięcioro dzieci. Ponad trzy tysiące gospodarstw domowych nadal pozostaje bez prądu. W miejscowości Boulleville wiatr osiągnął prędkość 130 km/h. Żywioł zniszczył lokalne sady.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy