To miała być przepustka do Unii. Gruzińskie władze zamykają biuro
Gruzińskie władze zapowiedziały w poniedziałek zakończenie działalności powstałego w 2022 roku na zlecenie Unii Europejskiej Biura Antykorupcyjnego. Rząd w Tbilisi planuje również zakazać obywatelom głosowania w wyborach za granicą oraz delegalizację partii opozycyjnych.

W skrócie
- Gruzja planuje likwidację powstałego dzięki UE Biura Antykorupcyjnego, a jego obowiązki mają przejąć inne instytucje państwowe.
- Gruzińskie władze zamierzają również zakazać obywatelom głosowania za granicą.
- Rząd planuje ponadto delegalizację głównych partii opozycyjnych.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
"2 marca 2026 r. Biuro Antykorupcyjne zostanie zlikwidowane. Jego funkcje będą przekazane Służbie Audytu Państwowego" - oznajmił przewodniczący gruzińskiego parlamentu Szalwa Papuaszwili, cytowany przez gruzińską agencję informacyjną Interpress.
12 listopada gruziński opozycyjny kanał Formuła poinformował o zwolnieniu ze stanowiska szefa Biura Antykorupcyjnego Rażdena Kupraszwilego. Tego samego dnia rzecznik prasowy Biura i sam Kupraszwili zaprzeczyli tym doniesieniom.
Biuro Antykorupcyjne powstało przed trzema laty, a jego utworzenie było jednym z warunków otrzymania przez Gruzję statusu kandydata do członkostwa w UE. W 2025 r. organizacje zajmujące się obroną praw człowieka zwracały uwagę na przypadki nękania ze strony struktur antykorupcyjnych.
Gruzja zmienia prawo wyborcze. Nie będzie głosowania za granicą
Papuaszwili poinformował, że rząd planuje również zmiany prawne związane z głosowaniem obywateli w wyborach. Władze chcą bowiem zakazać Gruzinom głosowania za granicą.
"Wybory parlamentarne w 2024 roku pokazały, że wyborcy głosujący za granicą mogą doświadczać znaczącej presji informacyjnej i politycznej. Obywatel Gruzji mieszkający za granicą mogą działać pod wpływem politycznych wpływów w zagranicznym środowisku i jurysdykcji, a państwo nie jest w stanie zapobiegać takim wpływom" - stwierdził przewodniczący parlamentu.
Jednocześnie zaznaczył, że zmiany prawne nie mają na celu pozbawienia praw wyborczych Gruzinów mieszkających poza granicami kraju. Nadal będą oni mogli wziąć udział w wyborach, jednak będą musieli wrócić do kraju, by móc oddać głos.
Rządząca krajem partia Gruzińskie Marzenie wygrała wybory parlamentarne w 2024 roku, jednak wśród diaspory znacząco przegrała z opozycją. Ugrupowanie zdobyło 15 proc. głosów wśród Gruzinów mieszkających za granicą, natomiast całościowo zdobyło ponad 53 proc. głosów. W zeszłorocznych wyborach za granicą zarejestrowanych było ok. 96 tys. wyborców.
Regres demokracji w Gruzji. Opozycja może zostać zdelegalizowana
Gruzińskie Marzenie złożyła również pod koniec października do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o delegalizację trzech głównych partii opozycyjnych. Niezależni obserwatorzy i środowiska opozycyjne alarmują, że władze w Tbilisi coraz częściej odchodzą od standardów zachodnich, a przyjmowane przez rząd regulacje niebezpiecznie zbliżają Gruzję do norm obowiązujących w Rosji.
Komisja Europejska odnotowała na początku listopada, że od czasu de facto wstrzymania procesu akcesyjnego Gruzji w grudniu 2024 r. sytuacja w tym państwie znacznie się pogorszyła, a poważny regres demokracji naznaczony był szybką erozją praworządności i poważnymi ograniczeniami praw podstawowych. Według KE władze Gruzji ograniczyły w tym czasie możliwości rozwoju społeczeństwa obywatelskiego, a także przyjęły regulacje godzące w wolność wypowiedzi i prawo do zgromadzeń.
KE podkreśliła, że "uznaje Gruzję za kraj kandydujący wyłącznie z nazwy". Wezwała też rząd w Tbilisi do zdecydowanych działań na rzecz odwrócenia kursu polityki i powrotu na ścieżkę akcesji do UE.












