W skrócie
- Politlog Carlo Masala stwierdził, że obecna sytuacja dotycząca zakusów Donalda Trumpa w sprawie Grenlandii oznacza koniec NATO, jakie znaliśmy.
- Masala uważa, że groźba ataku na Grenlandię przez USA zmienia znaczenie sojuszu.
- Profesor wskazuje, że Europa powinna się zjednoczyć w celu obrony, lecz nie wierzy w realizację tego scenariusza.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Carlo Masala jeszcze kilka miesięcy temu w swojej książce "Jeśli wygra Rosja" kreślił scenariusz faktycznego rozpadu Sojuszu Północnoatlantyckiego.
W jego wizji NATO miało de facto przestać istnieć po ograniczonej interwencji Rosji w Estonii. Kilka tygodni po wydaniu książki Masala z pełną stanowczością stwierdził, że mamy do czynienia z "końcem NATO jakie znamy".
Grenlandia na celowniku Trumpa. Carlo Masala: Ostatnie dni NATO, jakie znaliśmy
Przyczyną niekorzystnych zmian w Sojuszu nie jest jednak rosyjska agresja w krajach bałtyckich, a amerykańskie roszczenia wobec Grenlandii. - Sama groźba ataku na terytorium sojusznika zmienia wszystko - tłumaczył w wywiadzie dla "Süddeutsche Zeitung Dossier".
Zdaniem politologa w tej sytuacji, nawet bez faktycznego opuszczenia NATO przez Stany Zjednoczone, europejscy sojusznicy nie mogą polegać już na gwarancjach bezpieczeństwa mocarstwa zza oceanu. - Przeżywamy ostatnie dni NATO, jakie znaliśmy - stwierdził profesor polityki międzynarodowej na Uniwersytecie Bundeswehry w Monachium.
Zdaniem Masali Europa musi zjednoczyć się, żeby zyskać realne zdolności do obrony. Jak zaznaczył, "nie ufa" jednak, że ten scenariusz się spełni.
Wcześniej Masala, komentując doniesienia o chęci przejęcia Grenlandii przez USA, stwierdził, że "Donald Trump podczas nadchodzących obchodów 250. rocznicy niepodległości Stanów Zjednoczonych pragnie być przedstawiany jako przywódca, który powiększył terytorium kraju".
- Nie chodzi o bezpieczeństwo. Gdyby chodziło o bezpieczeństwo, to Amerykanie mieliby wszelkie możliwości, by je zapewnić - tłumaczył w piątek w telewizji ZDF.
Źródło: "Süddeutsche Zeitung Dossier"














