"To ciągły niepokój". Na Ukraińców mieszkających w USA padł blady strach
Tracą pozwolenia na pracę, ubezpieczenia zdrowotne, a nawet muszą zaciągać długi - tak wygląda rzeczywistość Ukraińców w USA, którzy od kilku miesięcy czekają na przedłużenie zezwolenia na pobyt. Powodem są opóźnienia administracji Donalda Trumpa. Wielu obcokrajowców obawia się także aresztowania przez służby imigracyjne, przez co nie opuszczają swoich mieszkań.

W skrócie
- Administracja Donalda Trumpa opóźnia rozpatrywanie wniosków Ukraińców o przedłużenie pobytu, co stawia ich w trudnej sytuacji prawnej.
- Utrata statusu wiąże się z utratą pracy, ubezpieczenia i obawami przed aresztowaniem lub przymusowym wyjazdem z USA.
- Część osób decyduje się na dobrowolny wyjazd, a administracja odpowiada na krytykę powołując się na względy bezpieczeństwa.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Administracja Donalda Trumpa ma opóźnienia w realizacji programu humanitarnego obejmującego Ukraińców, co stwarza niepewność, co do legalności ich statusu prawnego.
Agencja Reutera dotarła do wewnętrznych danych rządu Stanów Zjednoczonych, z których wynika, że około 200 tys. obywateli Ukrainy jest zagrożonych ewentualną utratą statusu.
USA. Pobyt setek tysięcy Ukraińców pod znakiem zapytania
Wspomniany program humanitarny został wprowadzony w kwietniu 2022 roku przez Joe Bidena. Jak czytamy, inicjatywa ta umożliwiła prawie 260 tys. Ukraińcom "wjazd do Stanów Zjednoczonych na początkowy okres dwóch lat".
Setki tysięcy Ukraińców, którym od kilku miesięcy nie odnowiono jeszcze statusu zezwalającego na legalny pobyt w USA, zaczynają dotkliwie odczuwać skutki opóźnień.
Kateryna Golizdra od pół roku żyje w niepewności - jej status prawny stracił ważność w maju, a nowy wniosek nie został jeszcze rozpatrzony. W związku z tym kobieta straciła pracę oraz ubezpieczenie zdrowotne. Narasta też obawa, że może zostać zatrzymana przez służby imigracyjne.
- To ciągły stres i niepokój. Jeśli będę musiała opuścić Stany Zjednoczone, będę musiała zbudować coś od nowa - mówiła Golizdra. Jej powrót do Buczy w Ukrainie nie jest możliwy - dom, w którym mieszkała, został spalony w 2022 roku.
Ukraińcy w USA obawiają się aresztowań. Niektórzy nie wychodzą nawet z domów
Reuters rozmawiał łącznie z 20 obywatelami Ukrainy, którzy w związku z opóźnieniami administracji Trumpa, stracili pozwolenie na pracę w Stanach Zjednoczonych. Rozmówcy agencji to m.in. pracownicy branży technologicznej, nauczyciel w przedszkolu, doradca finansowy, czy projektant wnętrz.
W oczekiwaniu na rozpatrzenie wniosków o odnowienie zezwolenia na pobyt niektórzy zmuszeni byli nawet zaciągnąć długi, aby być w stanie się utrzymać. Wielu korzysta też z pomocy ukraińskiej społeczności w USA.
Obawiając się aresztowania przez służby imigracyjne, niektórzy obywatele Ukrainy nie opuszczają swoich mieszkań, inni natomiast wyjechali do Kanady, Ameryki Południowej czy Europy.
USA. Wnioski czekają na rozpatrzenie. Niektórzy decydują się na "samodeportację"
Rozpatrywanie wniosków obcokrajowców zostało wstrzymane w styczniu, a administracja Donalda Trumpa argumentowała to "względami bezpieczeństwa". W maju sąd federalny nakazał urzędnikom państwowym, aby wznowili rozpatrywanie wniosków.
W ciągu kilku miesięcy - jak podaje Reuters, powołując się na rządowe dane - "urzędnicy imigracyjni rozpatrzyli zaledwie 1900 wniosków o przedłużenie statusu złożonych przez obywateli Ukrainy i innych narodowości".
Jak czytamy, to zaledwie ułamek obcokrajowców, których status wygasł, a które czekają na jego odnowienie. Niektórzy decydują się nawet na "samodeportację", tak jak Jewhenii Padaf.
W obawie przed zatrzymaniem Ukrainiec złożył wniosek w aplikacji CBP Home, gdzie cudzoziemcy "sygnalizują chęć wyjazdu z USA". Kilka miesięcy temu administracja Trumpa obiecywała, że takie osoby "dostaną bilet w jedną stronę i tysiąc dolarów".
Źródło: Reuters













