Reklama

Reklama

Tiencin: Pożar i eksplozje w miejscu katastrofy

W chińskim mieście Tiencin, gdzie ponad dwie doby temu doszło do potężnych wybuchów substancji chemicznych, wybuchł pożar i doszło do kolejnych eksplozji. Władze podjęły decyzję o ewakuacji mieszkańców w promieniu 3 kilometrów od miejsca katastrofy. Liczba śmiertelnych ofiar wzrosła do 85. Dziś odnaleziono kolejną żywą osobę.

50-letniego mężczyznę strażacy odnaleźli w jednym z kontenerów. Jego stan określany jest jako stabilny.

Po ponad dwóch dobach od pożaru i potężnych eksplozji, na parkingu, gdzie znajdują się wraki spalonych aut, ponownie pojawił się ogień. Odnotowano też 7 mniejszych eksplozji.

Chińskie władze potwierdziły, że w składzie niebezpiecznych substancji był cyjanek sodu. Dziennik Renminribao już dwa dni temu informował, że w miejscu katastrofy składowano około 700 ton tej substancji.

Trwają próby usuwania i neutralizacji niebezpiecznego związku chemicznego. Tymczasem władze Tiencinu poleciły mieszkańcom, aby ze względu na zmianę kierunku wiatru, który wieje teraz od morza, nosili maski ochronne i szczelnie zakrywali swoje ciało.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy