Reklama

Reklama

"The Wall Street Journal" ostro o sytuacji w Polsce, ale apeluje, żeby nie odbierać nam głosu w UE

Amerykański dziennik "The Wall Street Journal" krytykuje działania nowych władz w Polsce. Według gazety, Prawo i Sprawiedliwość wprowadza niedemokratyczne zmiany. "Wall Street Journal" apeluje jednak do władz w Brukseli, by nie karały Polski odebraniem prawa głosu w instytucjach europejskich.

"Niedobry zwrot Polski" - to tytuł komentarza o sytuacji w naszym kraju.

Gazeta zauważa, że demokracja jest w odwrocie w Turcji, która zmierza w kierunku autorytaryzmu oraz na Węgrzech, gdzie doszło do antyliberalnych ograniczeń wolności prasy.

"Teraz Polska, która do niedawna była gwiazdą demokracji w Europie Środkowej, zmierza w tym samym kierunku" - ocenia "The Wall Street Journal", wskazując na działania Prawa i Sprawiedliwości w sprawie Trybunału Konstytucyjnego oraz planów poddania mediów publicznych bezpośredniej kontroli politycznej.

Reklama

"Jeśli chodzi o państwowe media, to należało je raczej sprywatyzować, a nie oddawać w ręce partyjnych pismaków wzorem Rosji Władimira Putina" - czytamy w komentarzu.

Dziennik wzywa jednak Unię Europejską by nie karała Polski odebraniem prawa głosu w unijnych instytucjach. "(...) Wolność w Polsce może być zagrożona przez nowych przywódców, ale najlepiej będzie jeśli na czele walki o nią staną sami Polacy" - konkluduje "Wall Street Journal".

To jedna z najbardziej poczytnych i prestiżowych amerykańskich gazet codziennych. Uważana jest za pro-biznesową i konserwatywną.

Artykuł na temat sytuacji w Polsce ukazał się jako komentarz redakcyjny (editorial), co oznacza, że nie jest głosem pojedynczego dziennikarza, ale reprezentuje stanowisko gazety.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy