Reklama

Reklama

Teksas: Zmarł mąż zamordowanej nauczycielki. Osierocił czworo dzieci

Nie żyje mąż nauczycielki zamordowanej we wtorkowej strzelaninie w szkole w Uvalde w Teksasie. Mężczyzna osierocił czwórkę dzieci. Zmarł z powodu ataku serca i - jak twierdzi jego rodzina - z żalu po stracie żony.

Irma Garcia była jedną z dwóch nauczycielek zabitych przez nastoletniego sprawcę podczas strzelaniny w Robb Elementary School w Teksasie. W szkole uczyła od 23 lat.

Jak podało BBC, jej mąż - Joe Garcia zmarł w czwartek na atak serca. Małżeństwo z 24-letnim stażem osierociło czworo dzieci - dwóch chłopców i dwie dziewczynki - w wieku od 12 do 23 lat.

Bratanek Irmy Garcii - John Martinez - napisał na Twitterze, że mężczyzna "zmarł z żalu" po swojej żonie.

Do czwartkowego wieczoru zbiórka pieniędzy dla rodziny Garcia osiągnęła próg 1,6 miliona dolarów. Organizuje ją kuzynka zmarłej nauczycielki, Debra Austin. "Naprawdę wierzę, że Joe zmarł z powodu złamanego serca" - napisała.

Reklama

Strzelanina w Teksasie. Zginęło 21 osób

Sprawca strzelaniny kupił dwie sztuki broni z okazji swoich 18. urodzin, które świętował w maju tego roku. W wyniku wtorkowej strzelaniny zginęło 21 osób - 19 dzieci w wieku od siedmiu do 10 lat oraz dwoje dorosłych, w tym napastnik. Przed strzelaniną napastnik postrzelił także swoją babcię, której stan oceniany jako krytyczny.

W ciągu ostatnich 13 lat w Teksasie doszło do ośmiu masowych strzelanin, z których wiele wywołało debatę publiczną na temat zmian prawnych uniemożliwiających ich przeprowadzanie. Zdaniem Uniwersytetu w Teksasie 40 proc. mieszkańców stanu popiera zaostrzenie prawa o dostępie do broni. W ciągu 13 ostatnich lat jednak zdecydowana większość przyjętych przez republikańskie władze stanu ustaw rozszerza zakres dostępności do broni palnej.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy