"Talibowie są zapraszani". Niemiecki rząd przyjął twardy kurs

Panorama Berlina.
Rząd Niemiec "otwiera drzwi do rozmów" z talibami (zdjęcie ilustracyjne)ROBERT SCHLESINGER AFP

W skrócie

  • Hamid Nangialay Kabiri, były kierownik Konsulatu Generalnego Afganistanu w Bonn, zrezygnował ze stanowiska po odmowie współpracy z przedstawicielami talibów, czego wymagał niemiecki rząd.
  • Rząd Niemiec zdecydował się na współpracę z talibami na poziomie technicznym w zakresie deportacji, mimo że talibowie nie są oficjalnie uznawani i łamią podstawowe prawa człowieka.
  • Organizacje praw człowieka krytykują politykę Niemiec, wskazując na ryzyko legitymizowania reżimu talibów oraz zwiększone zagrożenie dla afgańskich rodzin w związku z deportacjami.
  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

Niemcy. Rząd wymaga współpracy z talibami. Dyplomata protestuje

Zobacz również:

Deportacje do Afganistanu: Cel uświęca środki?

Zobacz również:

Podstawowe prawa człowieka łamane przez reżim talibów

Zobacz również:

Talibowie wykorzystują deportacje? "Wykorzystają każdą zależność"

Zobacz również:

Afgańczycy zmuszani do kontaktu z reżimem. "Mogą bez trudu odnaleźć ich rodziny"

Zobacz również:

"Gość Wydarzeń". "Macie pożar, ale sprawiedliwość się zbliża". Schetyna odpowiada CzarnkowiPolsat News