Reklama

Reklama

Talibowie: Koniec wojny w Afganistanie

"Gwarantujemy bezpieczeństwo obywatelom i misjom dyplomatycznym" - powiedział w niedzielę telewizji Al-Jazeera rzecznik talibów. Mohammad Naeem ogłosił, że wojna w Afganistanie się skończyła. Prezydent Aszraf Ghani opuścił w niedzielę kraj. Kolejne zachodnie państwa informują o ewakuacji swoich obywateli z Afganistanu. Wielka Brytania wysłała do Kabulu 600 żołnierzy, by zabezpieczali wylot personelu.

Rzecznik biura politycznego talibów powiedział telewizji Al-Jazeera w niedzielę, że wojna w Afganistanie się skończyła. Jak dodał, rodzaj rządów i forma reżimu będą wkrótce znane.

- Zapewniamy wszystkich, że gwarantujemy bezpieczeństwo obywatelom i misjom dyplomatycznym. Jesteśmy gotowi do dialogu ze wszystkimi afgańskimi politykami i zagwarantujemy im niezbędną ochronę - powiedział rzecznik Mohammad Naeem dla kanału z Kataru.

Reklama

Talibowie: Zwycięstwo nie ma sobie równych

Abdul Ghani Baradar, jeden z przywódców ruchu, powiedział w krótkim oświadczeniu, że zwycięstwo, w którym w ciągu tygodnia upadły wszystkie główne miasta kraju, było "niespodziewanie szybkie i nie miało sobie równych na świecie". Dodał jednak, że prawdziwy test rozpocznie się teraz od spełnienia oczekiwań ludzi i służenia im poprzez rozwiązywanie ich problemów.

Afganistan: Prezydent Aszraf Ghani opuścił kraj. Talibowie chcą pełni władzy

Z kolei rzecznik talibów poinformował agencję AP, że bojownicy prowadzą rozmowy mające na celu utworzenie "otwartego, inkluzywnego rządu islamskiego"

Prezydent opuścił Afganistan. Apel ONZ

W niedzielę kraj opuścił prezydent Aszraf Ghani. Talibowie poinformowali, że oczekują przejęcia pełni władzy i nie planują utworzenia żadnego rządu tymczasowego.

O pokój i dialog w Afganistanie zaapelował papież Franciszek.

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres wezwał w niedzielę "talibów i wszystkie inne partie do zachowania największej powściągliwości w celu ochrony życia" oraz zapewnienia możliwości zaspokojenia potrzeb humanitarnych. Jego rzecznik Stephane Dujarric poinformował: "Wzywamy talibów i wszystkie inne strony do zapewnienia poszanowania i ochrony międzynarodowego prawa humanitarnego oraz praw i wolności wszystkich ludzi".

Talibowie przejęli władzę. Konieczna ewakuacja zachodnich ambasad i współpracowników

USA zdecydowały o zwiększeniu liczby żołnierzy na lotnisku w Kabulu do 6 tys. Maja oni zabezpieczać akcję ewakuacyjną. Kolejnych 600 żołnierzy przyleciało z Wielkiej Brytanii minionej nocy. 

"Dokonujemy obecnie serii kroków, by zabezpieczyć Międzynarodowe Lotnisko im. Hamida Karzaja, by umożliwić bezpieczny wylot amerykańskiemu i sojuszniczemu personelowi poprzez cywilne i wojskowe loty" - napisano we wspólnym oświadczeniu Pentagonu i Departamentu Stanu.

Afganistan: Ewakuacja ambasady USA w Kabulu

Administracja USA ma zamiar przyspieszyć ewakuację afgańskich współpracowników wojsk amerykańskich, z których ok. 2 tys. przybyło do Ameryki w ciągu ostatnich dwóch tygodni. To jednak tylko mała część osób z kilkudziesięciu tysięcy, którym przysługują specjalne wizy.

W poniedziałek ewakuację niemieckich żołnierzy i pracowników z Afganistanu rozpocznie Bundeswehra.

Ewakuację zapowiedziały Włochy, a pierwszy samolot z obywatelami Włoch odleciał w nocy z Kabulu. Nowa Zelandia wyśle samolot wojskowy wyśle do stolicy Afganistanu. Premier Jacinda Ardern poinformowała w poniedziałek, że przewiezieni zostaną obywatele kraju i 37 Afgańczyków, którzy pomagali siłom obronnym Nowej Zelandii. Dodała także, że jej rząd "nie spodziewał się tak szybkiego pogorszenia sytuacji w Afganistanie".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy