"Tak zaczynają się katastrofy". Sprzeciwili się USA, premier grzmi
- Tak zaczynają się wielkie katastrofy ludzkości. Nie można grać w rosyjską ruletkę losem milionów ludzi - powiedział premier Hiszpanii Pedro Sanchez, odnosząc się do ataku USA i Izraela na Iran. Jak dodał, jego kraj "nie będzie współwinny zła z obawy przed represjami ze strony niektórych państw". Donald Trump zagroził we wtorek, że wstrzyma handel z Hiszpanią. To odpowiedź na brak zgody rządu w Madrycie na wykorzystanie przez USA ich baz.

W skrócie
- Premier Pedro Sanchez oznajmił, że Hiszpania sprzeciwia się łamaniu prawa międzynarodowego, konfliktom zbrojnym i powtarzaniu błędów przeszłości oraz podkreślił "nie dla wojny".
- Prezydent Donald Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone nie będą handlować z Hiszpanią, zarzucając jej niewystarczające wydatki na obronność i odmowę udostępnienia baz wojskowych.
- Madryt odpowiedział, że ewentualna rewizja stosunków handlowych między USA a Hiszpanią powinna być zgodna z porozumieniami między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
- Nie dla łamania prawa międzynarodowego. Nie dla założenia, że świat może rozwiązywać swoje problemy wyłącznie poprzez konflikty zbrojne. I wreszcie, nie dla powtarzania błędów przeszłości - podkreślił premier Pedro Sanchez w wystąpieniu transmitowanym przez telewizję.
Jak dodał, "stanowisko rządu Hiszpanii można podsumować w słowach: nie dla wojny".
Hiszpania sprzeciwiła się Trumpowi. Premier Sanchez: Nie dla wojny
Po wtorkowych groźbach prezydenta Donalda Trumpa, że Stany Zjednoczone zerwą kontakty handlowe z Hiszpanią, Sanchez podkreślił, że jego kraj "nie będzie współwinny czegoś złego dla świata, tylko z obawy przed represjami ze strony niektórych państw".
Przypomniał o rozpoczęciu przez USA w 2003 r. wojny z Irakiem, która doprowadziła do wzrostu terroryzmu, kryzysu migracyjnego i gospodarczego.
Premier Hiszpanii wezwał USA, Izrael i Iran do zaprzestania działań wojennych "zanim będzie za późno". Wyraził też solidarność z państwami zaatakowanymi przez Iran w odpowiedzi na atak Izraela i USA.
- Tak zaczynają się wielkie katastrofy ludzkości. Nie można grać w rosyjską ruletkę losem milionów ludzi - podkreślił szef hiszpańskiego rządu, który już w sobotę oświadczył, że jego kraj odrzuca "jednostronną akcję militarną" USA i Izraela przeciwko Iranowi.
Atak na Iran. Donald Trump wstrzymuje handel z Hiszpanią
We wtorek Donald Trump oświadczył, że nie jest zadowolony z Hiszpanii i powiadomił, że Stany Zjednoczone nie będą już handlować z tym krajem. Jak zaznaczył, kraj ten nie zwiększył wydatków na obronność do 5 proc. PKB, jak inne państwa NATO, a ostatnio odmówił USA wykorzystania swoich baz wojskowych na południu kraju do działań na Bliskim Wschodzie.
- Hiszpania nie ma absolutnie niczego, czego potrzebujemy. Poza wspaniałymi ludźmi. Mają wspaniałych ludzi, ale nie mają wspaniałych władz - stwierdził prezydent USA.
Rząd w Madrycie stwierdził w odpowiedzi, że ewentualna rewizja dwustronnych stosunków handlowych między USA a Hiszpanią powinna być zgodna z porozumieniami zawartymi między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską.
Spięcie na linii Hiszpania - USA. "Posiadamy niezbędne zasoby"
"Posiadamy niezbędne zasoby, żeby ograniczyć możliwy wpływ embarga handlowego nałożonego przez Stany Zjednoczone" - przekazano w komunikacie hiszpańskiego rządu, cytowanym przez Reutersa.
Trump już wcześniej wielokrotnie krytykował Hiszpanię, głównie w kwestii wydatków na obronność. W pewnym momencie zasugerował nawet, że powinna być ona wyrzucona z NATO. Groził też Hiszpanii wprowadzeniem nowych ceł.
Od soboty USA i Izrael atakują Iran, który odpowiada ostrzeliwaniem m.in. amerykańskich baz w regionie.














