Reklama

Reklama

Tajwan: Bójka w parlamencie. Premier obrzucony świńskimi wnętrznościami

W piątek (27 listopada) w Yuanie Legislacyjnym, tajwańskim odpowiedniku parlamentu, doszło do bójki między partią opozycyjną a przedstawicielami rządu. Premier Tajwanu Su Ceng-czang został obrzucony świńskimi wnętrznościami przez członków Partii Nacjonalistycznej (Kuomintangu - KMT).

Rządząca Demokratyczna Partia Postępowa (DPP) utworzyła kordon ochronny, by pozwolić Su przemawiać o planowanych przez rząd regulacjach związanych z otworzeniem rynku na import mięsa. W trakcie przemowy premier został obrzucony świńskimi wnętrznościami i świńską skórą.

Tajwańska agencja CNA zaznacza, że od początku września opozycja już 18 razy próbowała przeszkodzić premierowi w wystąpieniach.

Ostry sprzeciw

W sierpniu br. rząd prezydent Caj Ing-wen z DPP doszedł do porozumienia z USA i wyraził zgodę na złagodzenie ograniczeń w imporcie amerykańskiej wieprzowiny i wołowiny na Tajwan. Nowe regulacje mają wejść w życie 1 stycznia 2021 r.

Reklama

Zniesienie ograniczeń spotkało się z ostrym protestem KMT, która nawoływała do referendum w tej sprawie. Zdaniem Kuomintangu 70 proc. Tajwańczyków sprzeciwia się sprowadzaniu mięsa z raktopaminą - dodatkiem do pasz pobudzającym wzrost tkanki tłuszczowej, którego stosowanie jest dozwolone w USA, ale zakazane m.in. na Tajwanie. Mięsa zawierającego tę substancję nie można również sprowadzać m.in. do Unii Europejskiej i Chin. KMT nawołuje też do odwołania Su, obarczając go odpowiedzialnością za szkodliwą ich zdaniem umowę.

Brak pozwolenia na import amerykańskiej wieprzowiny był postrzegany jako główny powód braku rozmów na temat umowy handlowej między Tajwanem i USA - pisze CNA. We wrześniu, po zapowiedzi otwarcia tajwańskiego rynku na wieprzowinę z USA, 50 amerykańskich senatorów zaapelowało o rozpoczęcie takich negocjacji.

Na ulice wyszło kilkadziesiąt tysięcy osób

W niedzielę (22 listopada) w Tajpej odbył się doroczny protest grup zawodowych. Uczestnicy protestu z KMT na czele skupili się przede wszystkim na hasłach skierowanych przeciwko decyzji o sprowadzaniu wieprzowiny z USA. Według organizatorów w demonstracji wzięło udział 50 tys. osób. Partia opozycyjna zapowiedziała, że planuje następne protesty w tej sprawie.

W tym tygodniu prezydent Caj odniosła się do zarzutów opozycji, zauważając, że otwarcie rynku na amerykańską wieprzowinę ma dać konsumentom większy wybór i nikomu nie narzuca jej spożywania.

Z Tajpej Aleksandra Bielakowska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy