O obiekcie poinformowało bułgarskie stowarzyszenie obywatelskie BOEC. Sprawę nagłośnił portal Ukrainian National News (UNN).
Obiekt odkryto w pobliżu wsi Kladnica w obwodzie pernickim - w górach nieopodal stolicy kraju, Sofii.
Jak przekazano, jest to tajny budynek rosyjskiej organizacji paramilitarnej, tzw. Grupy Wagnera. Obiekt jest silnie strzeżony - pod nadzorem uzbrojonych strażników z psami - i ma służyć jako baza do koordynowania działań wywrotowych - alarmuje BOEC.
Bułgaria. "Baza Wagnera" ukryta w górach
Szef stowarzyszenia, Heorhij Georgiew, pokazał nagranie przedstawiające ukryty w bułgarskich górach budynek. - Ludzie wokół domu mają ubrania i nakrycia głowy z logo rosyjskiej paramilitarnej organizacji terrorystycznej Grupa Wagnera, która jest pod kontrolą rosyjskich służb specjalnych - przekazał.
Jak podkreślono, dostęp do tego terenu jest ściśle ograniczony, a osoby tam przebywające "zachowują się jak zawodowi wojskowi". Zdaniem przedstawicieli stowarzyszenia, obecność takiego obiektu na terytorium państwa członkowskiego NATO stanowi "bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego i wymaga natychmiastowej reakcji organów ścigania".
Stowarzyszenie BOEC złożyło zawiadomienie do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Bułgarii, domagając się wszczęcia śledztwa. Georgiew wyraził zaniepokojenie, że wśród strażników obiektu mogą znajdować się obecni lub byli pracownicy rosyjskich służb bezpieczeństwa.
Aktywiści podkreślili również, że Grupa Wagnera to podmiot objęty sankcjami ze strony Unii Europejskiej, do której Bułgaria, otwiera się w nowym oknie należy.
Grupa Wagnera. Krym, wojna w Ukrainie, bunt
Grupa Wagnera to prywatna firma wojskowa powiązana z rosyjskim wywiadem. Jej nazwa pochodzi od pseudonimu jej założyciela i głównodowodzącego Dmitrija Utkina, ps. "Wagner".
Grupa brała udział w aneksji Krymu, działała w Syrii a następnie była wykorzystywana podczas pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. W 2023 r. doszło do buntu Grupy Wagnera, podczas której jej lider, Jewgienij Prigożyn ogłosił rozpoczęcie "marszu sprawiedliwości" w kierunku Moskwy.
Bunt ten zakończył się porozumieniem pomiędzy Prigożynem a władzami Rosji zawartym za pośrednictwem Alaksandra Łukaszenki. Wagnerowcy stali się częścią rosyjskiej armii, a Prigożyn zginął w katastrofie lotniczej.
















